|
|
Całość
treści poszczególnych numerów "Horyzontów Wychowania" można (w
programie PDF) odpłatnie otrzymać pod niniejszym adresem:
http://ksiazki.wydawnictwowam.pl/?app=ebook
(strona w trakcie przygotowań)
"NIEPOKOJE TOŻSAMOŚCI"
Edytorial
-
Martin Buber w
książce zatytułowanej Problem człowieka omawia antropologiczny
status naszych czasów i wymienia dwa faktory, które wywarły poważny
wpływ na rozumienie, egzystencję, tożsamość i przyszłość człowieka, a
oba noszą znamiona kryzysu. Pierwszy z nich ma naturę socjologiczną.
Chodzi o to, że zdecydowanie szybko następuje rozkład dawnych,
organicznych form bezpośredniego współżycia między ludźmi. Człowiek
poprzez ciągle tworzące się różnorakie instytucje, stowarzyszenia,
partie, poprzez globalizację wchodzi w świat anonimowości, który
wyklucza możliwość bezpośrednich relacji w wąskim gronie, w
środowiskach, które dawały mu poczucie bezpieczeństwa, pokoju ducha. Te
środowiska to przede wszystkim rodzina, ale także cech rzemieślniczy,
gmina wiejska, miejska, inne lokalne stowarzyszenia. W nich kultywowano
żywą tradycję, przypominano historię, stawały się więc miejscem
poczucia własnej tożsamości. Dzisiaj natomiast, kiedy forma życia
relacji międzyludzkich i społecznych zdecydowanie się
zindywidualizowała i poniekąd zamknęła na drugiego, mamy do czynienia
ze zjawiskiem osamotnienia człowieka w świecie anonimowości i
pośrednich relacji. U podstaw takiego stanu rzeczy stoi Rewolucja
Francuska – twierdzi Martin Buber, która “wykreowała wolnego człowieka”
i społeczeństwo obywatelskie. Wprawdzie dzisiaj partie polityczne,
różnego rodzaju instytucje, stowarzyszenia, związki zawodowe angażują
człowieka i “zapełniają” jego życie, to jednak w konsekwencji człowiek
czuje się osamotniony, kiedy wchodzi w rzeczywistość i ciszę swojego
życia.
Drugi znamienny
czynnik, o którym wspomina Buber, to dzieje ludzkiego ducha, ludzkiej
psychiki. Od bez mała dwustu lat człowiek pogrąża się w narastającym
kryzysie swojej tożsamości. W tym wszystkim chodzi o pozycję człowieka
wobec tego, co tworzy, a więc o jego kulturę i podmiotowość zarazem.
Kryzys, który się ujawnia, można byłoby określić jako nienadążanie
człowieka za tym, co tworzy. Świat, którego on jest twórcą, zaczyna
wymykać się mu spod kontroli. Wyraźnie to widać w trzech sferach:
najpierw w świecie techniki. Człowiek tworzy maszyny, które przestają
być “przedłużeniem” jego ręki, a przeciwnie – wymykają się mu spod
kontroli, co więcej, często dzieje się tak, że człowiek im służy. Sfera
druga odnosi się do świata gospodarki: nie udało się człowiekowi,
pomimo rosnącej technicyzacji, tak dzielić podstawowe dobra potrzebne
do godnego życia, by zapewnić ich ilość i jakość wzrastającej liczbie
ludzi na świecie. W konsekwencji powstają konflikty, wojny i terroryzm.
I trzeci wymiar to polityka: człowiek zostaje wydany na pastwę losu,
niepojętych mocy, które zdawały się być od niego zależne. Tymczasem
nabierają takiej siły, że niszczą ludzkie cele i pragnienia.
Stanął więc
człowiek wobec przerażającego faktu, że jest ojcem sił, nad którymi nie
potrafi zapanować. A skoro tak, to zachodzi pytanie o istotę, tożsamość
człowieka, o jego przerażenie wyrastające z teraźniejszości, a
dotyczące przyszłości. Kim jest człowiek? To pytanie nabiera dzisiaj
niezwykle praktycznego znaczenia i wymusza konieczność odpowiedzi.
W czwartym już
numerze “Horyzontów Wychowania” chcemy razem z naszymi Czytelnikami
postawić te pytania sobie i rozważać o naszej ludzkiej istocie.
Jednakże już na samym początku powstaje zasadnicza trudność: czy można
mówić o istocie człowieka, o jego tożsamości, i jakie z tego wypływają
wnioski? Czy istnieje pełna koherencja pomiędzy sferą duchową i
cielesną człowieka, co stanowiłoby o jego niezachwianej tożsamości,
biorąc pod uwagę zmienność i przemijanie?
By rozpocząć
jakiekolwiek dywagacje na ten temat, trzeba określić grunt, po którym
będziemy się poruszać. Zbigniew Mirek twierdzi, iż tym gruntem winien
być wymiar wertykalny – odniesienie do Boga, Transcendencji i wymiar
horyzontalny – drugi człowiek, natura i wytwór ludzkiej rozumności –
kultura. W tych też obszarach te dwa zasadnicze wymiary stanowią punkt
wyjścia do myślenia o tożsamości człowieka. Teolog niemiecki Gottfried
Bitter, traktując o tożsamości chrześcijańskiej, proponuje powrót do
jej źródeł, czasów pierwszych chrześcijańskich wspólnot. Jeden z
najwybitniejszych filozofów – etyków polskich Tadeusz Ślipko, ujmując
zagadnienie tożsamości z punktu widzenia chrześcijańskiej etyki i
moralności zauważa, że istota tożsamości człowieka opiera się na jego
wolności rozumianej w sensie moralnym, która wznosi się ku
transcendencji dążąc w ten sposób do doskonałości jako obiektywnego
porządku wartości zawartego w ludzkim rozumie. Stąd wniosek, że
indywidualna tożsamość człowieka jest procesem, gdyż ciągle ma rozwijać
moralną doskonałość, na której swą istotę opiera. W dzisiejszym
świecie, twierdzi Zygmunt Baumann, nie można dać jednoznacznej
odpowiedzi na pytanie: “Kim jest człowiek?”, bo wszystko ciągle się
zmienia. Porównując to, co było kiedyś z tym, co jest teraz, akcent
pojmowania tożsamości jako “Ja” przesuwa się na “My” i dlatego trzeba
pytać o to, “kim jestem dla innych ludzi” oraz “co w ich życiu znaczę”.
W narastającym procesie globalizacji uzasadnionym jest pytać o rolę
tożsamości w wychowywaniu młodych pokoleń. Temat ten podjęła Katarzyna
Olbrycht, podkreślając niezbędność pogłębionej refleksji pedagogicznej
w tym zakresie i konieczność przyjęcia określonych założeń
antropologiczno-filozoficznych. Powszechnie uważa się, że tożsamość
człowieka zależna jest od jego psychiki. Co dzieje się z tożsamością,
jeżeli człowiek choruje psychicznie? Bożena Grochmal-Bach podejmuje tę
problematykę i analizuje zależność pomiędzy tożsamością i świadomością
człowieka oraz jej zaburzeniami. W tym też obszarze należy mówić o
kryzysach tożsamości, które nie zawsze muszą mieć negatywny skutek.
Taką refleksją dzieli się Zenomena Płużek, argumentując swoje
stanowisko teorią i empirią. I jeszcze jedno istotne zagadnienie z
dziedziny tożsamości: relacja pomiędzy człowiekiem i wytworem jego
umysłu, czyli pomiędzy artystą i jego dziełem. Stanisław Rodziński,
przywołując wspaniałe postacie artystów, zastanawia się, w jaki sposób
dzieło artysty kształtuje jego tożsamość i konkluduje, iż dobra sztuka
jest poszukiwaniem prawdy przez artystę, poprzez widzialne poszukiwanie
Niewidzialnego. Refleksje na temat tożsamości i niepokojów z jej
poszukiwaniem związanych kończy rozmowa z Księdzem Arcybiskupem Józefem
Życińskim o kształcie współczesnego rozumienia wzajemnych relacji
pomiędzy tożsamością chrześcijanina a tożsamością człowieka oraz
wiążących się z nimi nowymi kontekstami doświadczeń religijnych i
społecznych.
- Szanowni Państwo,
-
Zagadnienie
poruszone w niniejszym numerze “Horyzontów” jest nader trudne, bo nikt
do tej pory nie zdefiniował człowieka w sposób całkowity i
wyczerpujący. Z drugiej zaś strony jest bardzo intrygujące, bo każdy
chce wiedzieć o sobie coraz więcej. Tożsamość człowieka nie jest
czymś statycznym, ale dynamicznym, ona ciągle “się tworzy”. A więc nie
można jej raz na zawsze zdefiniować w stosunku do ludzkości jako ogółu
i do człowieka jako indywiduum. I ten fakt może człowieka niepokoić.
Nie oznacza to jednak, że pozostajemy anonimowi w anonimowym świecie.
Być może lektura
myśli specjalistów różnych dyscyplin życia pomoże nam lepiej zrozumieć,
kim jesteśmy i jaka jest nasza tożsamość w globalnym świecie. Bylibyśmy
bardzo radzi, gdyby zawarte tutaj treści spowodowały szerszą dyskusję.
-
Z życzeniami spokojnej lektury
-
Wit Pasierbek
ARTYKUŁY:
Zbigniew Mirek, Tożsamość człowieka w kontekście relacji natura -
kultura - sacrum
- Celem artykułu jest zwrócenie uwagi na
tożsamość człowieka w perspektywie relacji między naturą, kulturą i
sacrum, ze szczególnym uwzględnieniem pytania: „Kim jest człowiek?” w
ujęciu Księgi Pisma Świętego.
Człowiek stworzony przez Boga ma zapisaną w sercu „naturalną” dążność
ku Niemu i pragnienie pełnej z Nim komunii. Określony został mianem
„Capax Dei” czyli „otwarty na Boga”. Otwartość ta sprawia, że człowiek
jest w stanie odkryć Boga przede wszystkim w pięknie stworzonego
przezeń świata. Autor uważa bowiem, iż poprzez twórcze uczestnictwo w
życiu i budowaniu prawdziwej kultury i otoczenia, człowiek najpełniej
wyraża swoją tożsamość.
Tożsamość człowieka wyrażona zostaje także poprzez słuchanie Słowa
Bożego. Zdolność poznania tego Słowa i prawdy w Nim zawartej czyni
człowieka wolnym i rozumnym. Autor uważa przy tym, że to właśnie
przyroda jako Słowo Boga poprzez swe piękno sprawia, iż tożsamość
człowieka zależy również od jego obcowania z naturą. Jako przykład
najdoskonalszego opisu tożsamości człowieka jako słuchacza Słowa Bożego
podaje autor postawę Maryi wyrażoną w słowach przez Nią wypowiedzianych
jako odpowiedź na słowa Boga objawione Jej przez Archanioła Gabriela.
Ważnym elementem w kształtowaniu tożsamości człowieka jest też wezwanie
do odkrywania Bożej woli i panowania jej mocą nad naturą i kulturą.
Panowanie to stanowi nieodłączny element życia i tożsamości człowieka.
Ważne jest jednak, by umieć w tej walce uzbroić się i walczyć jak
wojownik Pański. Uzbrojenie to będące bronią duchową ukazuje zasadniczy
wymiar, w którym realizuje się ludzka tożsamość.
Głębokie korzenie relacji między tożsamością człowieka a naturą,
kulturą i sacrum odnajdujemy w utożsamianiu się człowieka z całym
stworzeniem. Tego utożsamienia, które jest równoznaczne z wezwaniem do
wzięcia odpowiedzialności za los stworzenia, domagają się Boże plany.
Bóg bowiem poprzez wcielenie Jezusa Chrystusa przypomina nieustannie o
zobowiązaniach człowieka wobec stworzenia.
Tożsamość człowieka w relacji do natury, kultury i sacrum w sposób
pełny objawia się poprzez Eucharystię, która stanowi idealną komunię i
jedność tego, co doczesne z tym, co wieczne. Jest miejscem spotkania
nieba z ziemią, Stworzenia ze Stwórcą, miejscem pojednania, gdzie
wszystko jako odkupione wraca do jedności z Bogiem i Stwórcą. Jest to
tzw. nowa tożsamość człowieka.
Nowy
wymiar relacji między tożsamością człowieka a naturą, kulturą i sacrum
ukazywany jest poprzez fakt, iż człowiek uczestniczy w zbawczej misji
Chrystusa względem całego stworzenia i całego Kosmosu. Musi mieć przy
tym świadomość, że uczestniczy w dziele stwarzania i doskonalenia
świata, poprzez które Bóg pragnie doprowadzić całe stworzenie do nowego
życia, do innego wymiaru rzeczywistości.
O
tożsamości człowieka w sposób szczególny decyduje fakt, że jest on
bytem powołanym, powołanym do odkrywania sensu własnego istnienia,
własnej życiowej drogi. Jest on „bytem w drodze” do królestwa. Jego
środowiskiem (wewnętrznym) jest Słowo. Słowo to natomiast dociera do
człowieka przede wszystkim poprzez naturę i kulturę, które są Jego
nośnikami.
Swoje rozważania autor kończy refleksją nad kulturą człowieka. Uważa,
iż tylko człowiek, byt powołany, byt rozumny, poznający i wolny, byt
zdolny rozeznać i wybrać świadomie prawdę, dobro i piękno, może
uczestniczyć twórczo w budowaniu kultury i tylko tak buduje własną
tożsamość.
Gottfried Bitter,
Życie w paschalnym
zaufaniu. O tożsamości chrześcijanina
- Wiele społeczeństw doświadcza dziś
głębokich przemian kulturowych. Jeszcze do niedawna odkrywanie wartości
i ich zachowywanie w życiu społecznym i osobistym było integralną
częścią tradycji przekazywanej z pokolenia na pokolenia. Dziś zadanie
to pozostawione jest jednostce. Dotyczy to także sfery religijnej. Dziś
każdy musi sam budować sobie świat wyobrażeń religijnych. Dobrze
funkcjonujące do niedawna tradycyjne formy przekazywania wiary w dużej
mierze rozpadły się. Każdy musi odnajdywać się w świecie religii
poniekąd na własną rękę, stąd też powstało bardzo wiele różnorakich
“religijności” i różnego typu “chrześcijaństw”. W tym kontekście
odpowiedź na pytanie o to, co jest specyfiką chrześcijaństwa, na
pytanie o tożsamość chrześcijańską staje się nieuchronną koniecznością.
Wyjaśnienie sobie, czym jest chrześcijaństwo, co jest specyficznie
chrześcijańskie stało się koniecznością dla samych chrześcijan, dla
wspólnot chrześcijańskich i dla kościołów, ale też i dla niechrześcijan.
-
W niniejszym artykule autor podejmuje próbę pokazania, że pytanie o
tożsamość chrześcijańską jest jednym z najstarszych pytań, jakie
stawiała sobie tradycja chrześcijańska. Już św. Paweł daje nam na to
pytanie wzorcową odpowiedź (1 Kor 15, 3a-5). Także dwudziestowieczni
teologowie stają wobec tego pytania i starają się udzielić na nie
odpowiedzi odpowiadające ich czasom (por. R. Guardini, K. Rahner). Na
koniec sam autor podejmuje śmiałą próbę, przedstawienia własnej
zwięzłej formuły tożsamości chrześcijańskiej (Życie w paschalnym
zaufaniu), aby w ten sposób zachęcić innych do szukania własnych formuł
w oparciu o szeroką bazę tradycji judeochrześcijańskiej i własnych
tradycji chrześcijańskich. W ten nowy sposób mogą zrastać się i
uzupełniać własna autonomia w zakresie religijności i tożsamość
chrześcijańska w konkretnej drodze życiowej każdego chrześcijanina.
Tadeusz Ślipko,
Tożsamość człowieka z etycznego punktu widzenia
Autor, podejmując temat tożsamości człowieka z etycznego punktu
widzenia, wychodzi od wyjaśnienia pojęcia „tożsamość” z punktu widzenia
różnych dyscyplin naukowych: psychologii, filozofii marksistowskiej,
filozofii chrześcijańskiej. W konsekwencji czego rozróżnia „tożsamość
istotową”, która jest fundamentalną dla rozważań etycznych tego tematu
oraz „tożsamość indywidualną” człowieka. Rozwijając dalej to
zagadnienie, w myśl filozofii chrześcijańskiej, definiuje człowieka
jako „byt samoistny, samowiedny i samowładny” określany jako „osoba
ludzka”, która jest dynamicznym podmiotem własnego, rozumnego
działania. Dalej Autor zajmuje się zagadnieniem wolności jako tej
kategorii, która stanowi o jego tożsamości. Wolność psychologiczna, ta
podstawowa wolność, sprawia, że człowiek podejmuje decyzje o działaniu
lub niedziałaniu, wyborze dobra lub zła, co doprowadza do napięcia
ambiwalencji w wyborze. Dopiero jednak wolność rozumiana w sensie
moralnym sprawia, że człowiek wznosząc się w sferę transcendencji dąży
do doskonałości, której modelem jest obiektywny porządek wartości
moralnych zakorzeniony w rozumnej naturze. W ten sposób wolność
człowieka przybiera postać wolności moralnej opartej na moralnym ładzie
pełnym szlachetności i uporządkowania. W tym też wyraża się istota
tożsamości człowieka. Na koniec Autor stwierdza: „Bliższą obiektywnej
prawdy jest koncepcja tworzenia przez człowieka własnej, indywidualnej
tożsamości przez twórcze moralnie działania, zgodnie z obiektywnymi ich
wzorcami, aniżeli duchem filozoficznego egzystencjalizmu poszukującym
tożsamości w pozbawionym moralnych drogowskazów świecie.”
Zygmunt Bauman,
Dobrodziejstwa i
pułapki tożsamości
- Pytanie o tożsamość stało się obecnie
ważne jak nigdy dotąd. Nigdy wcześniej świat nie zmieniał się w takim
tempie, nigdy też jednostki i społeczeństwa tak często nie stawały
przed pytaniem o sens własnej egzystencji, o stały punkt odniesienia
dla pospiesznego biegu historii. Są to pytania tym trudniejsze, że
składają się z dwóch, zależnych od siebie, wątków. Pierwszym jest
dążenie do określenia własnego, indywidualnego przydziału ról i
przeznaczeń. Drugim jest odkrywanie dążeń i oczekiwań otoczenia,
badanie, kim są współlokatorzy lub sąsiedzi naszej własnej,
indywidualnej tożsamości.
- Autor nie oferuje jednoznacznej recepty na
kłopoty z tożsamością. Stara się jednak pokazać, jak w przeszłości
wygodnie i bezpiecznie upływało życie tradycjonalisty – wolnego od
ideologicznych wyborów konserwatyzmu czy modernizmu – dla którego świat
pozostawał niezmienny, stabilny. Skoro w takim świecie wszystko miało
swoje ustalone miejsce, także poczuciu tożsamości nic nie mogło
zagrażać.
- Inaczej w świecie, w którym nic nie jest
stałe i pewne: również własnej tożsamości nie można raz na zawsze
ustalić. Autor przytacza koncepcje dwóch filozofów etycznych XX wieku,
Emanuela Levinasa i Knuda Løgstrupa, którzy przekonywali, że obecnie
pytanie „kim jestem” i „czym się od innych różnię”, należałoby zastąpić
poszukiwaniem odpowiedzi na wątpliwość „kim jestem dla innych ludzi”
oraz „co w ich życiu znaczę”. Zdaniem cytowanych filozofów tak właśnie
przedstawia się współcześnie etyczny sens problemu tożsamości.
- Autor zdaje się podzielać ten pogląd,
chociaż ostatecznej odpowiedzi nie udziela. Twierdzi raczej, że w
dzisiejszym świecie tożsamość nie jest nam dana, ale raczej zadana;
uświadamianie sobie, co dla każdego z nas oznacza „my”, wymaga
nieustannego wysiłku. Jak pisze autor, „z tego wysiłku rodzą się wciąż
na nowo i ludzka wspólnota, i człowiecza jaźń”.
Katarzyna Olbrycht,
Pytania wokół roli tożsamości w wychowaniu
-
Tekst jest próbą rozważenia jakie pytania wiążą się z zagadnieniem roli
tożsamości w wychowaniu. Autorka proponuje kilka pytań - problemów,
ukazując je w świetle wybranych stanowisk teoretycznych. Ostatecznie
uzasadnia potrzebę uwzględnienia tożsamości w teorii i praktyce
wychowawczej, podkreślając niezbędność pogłębionej refleksji
pedagogicznej w tym zakresie i przyjęcia określonych założeń
antropologiczno-filozoficznych. Formułuje także kilka zadań związanych
z działaniem wychowawczym zmierzającym do kształtowania tożsamości.
Konkludując zwraca uwagę na konieczność pogłębiania tożsamości
wychowawców.
Bożena Grochmal-Bach,
Zaburzenia
własnej tożsamości jako wyraz patologii zdrowia psychicznego
- Autorka w swym opracowaniu podejmuje
problematykę psychiki ludzkiej, a konkretnie zaburzeń własnej
tożsamości w odniesieniu do zdrowia psychicznego.
- W związku z powyższym w pierwszej
kolejności omawia i definiuje takie terminy, jak: tożsamość,
świadomość, świadomość tożsamości oraz „jaźń”. Pojęcia te w literaturze
przedmiotu nie są zdefiniowane jednoznacznie.
-
Swoje rozważania autorka w dużej mierze opiera na teorii tzw.
mikrogenetycznej, która zakłada, że każde pojedyncze zachowanie
człowieka w danej chwili stanowi kulminację całego procesu
ewolucyjnego. Mikrogeneza to następna faza ewolucji na skali czasowej
po filogenezie i ontogenezie.
-
Pojęcie tożsamości zostało ukazane w pięciu różnych jego aspektach. W
sensie fizycznym tożsamość rozumiana jest jako ciągłość istnienia
ciała, czy DNA. W aspekcie prawnym tożsamość polega przede wszystkim na
byciu tym samym. Na gruncie socjologii mówi się o tożsamości
określonych grup społecznych. Natomiast tożsamość w sensie
psychologicznym ma wiele różnych znaczeń. Przy czym najważniejsza jest
tutaj kwestia, że posiadanie tożsamości psychologicznej wymaga w miarę
zdrowego mózgu, nie istnieje ona poza świadomością człowieka.
Wyjaśniając tożsamość w aspekcie teologicznym autorka powołuje się na
poglądy Karola Wojtyły.
- Z problematyką tożsamości w sposób istotny
łączy się termin świadomości, który stanowi centralną problematykę
stanów umysłowych . Świadomość to wiedza jaką człowiek posiada w swoim
wnętrzu o swoich własnych myślach i działaniach. Ulega ona przemianom i
istnieje kilka jej form. Natomiast „samoświadomość” kształtuje się u
człowieka stopniowo i ważną rolę w tym procesie odgrywa przejście od
przypadkowych działań do celowego postępowania. Z kolei jaźń tworzy
subtelny i tym samym dość chwiejny układ, który utrzymuje świadomość
siebie i świadomość świata w odpowiedniej równowadze.
-
Zaburzenia psychotyczne, na co zwraca uwagę autorka, są ściśle związane
z zaburzeniami „ja” jako zasadniczego punktu odniesienia i zasadniczego
ośrodka integrującego. Jest to widoczne w świecie schizofrenicznym,
gdzie zaistniało zjawisko dezorganizacji własnego „ja”, które wpływa na
percepcję, czego efektem są występujące złudzenia, halucynacje,
urojenia, poczucie prześladowania, utrata obiektywnej rzeczywistości
przedmiotów (derealizacja). W schizofrenii mówi się o zamroczeniu jaźni.
-
Celem autorki niniejszego opracowania jest zainicjowanie dyskusji
pomiędzy specjalistami różnych dziedzin, którzy w swych badaniach
zajmują się problematyką ludzkiej psychiki, by stworzyć spójną ideę
dotyczącą własnej tożsamości.
Stanisław Rodziński,
Proces twórczy - droga kształtowania tożsamości artysty
- Tekst jest owocem refleksji dotyczącej
twórczości artystycznej, szczególnie zjawiska zwanego potocznie
procesem twórczym. Od wieków interesowano się sztuką, a to pociągało za
sobą zainteresowanie osobą artysty, jego życiem, środowiskiem, genezą
jego twórczych pasji. Kiedy artysta zaczął sygnować swe dzieło, kiedy
zaczął ujawniać autorstwo swej pracy – to zainteresowanie stało się
czymś naturalnym, chociaż dzisiaj wydaje się – obrosłe plotkami
przerasta nieraz wymiary dzieła i samego artystę. Patrząc na
autoportrety Rembrandta czy Van Gogha – ale też czytając
autobiograficzną literaturę – uświadamiamy sobie, że nie ma dzieła
sztuki, ważnego dzieła sztuki, w którym nie byłaby zawarta cała gama
prywatności twórcy, jego czasów i spraw dla niego najważniejszych.
- W sztukach pięknych, ale i w literaturze,
poezji i muzyce – spotykając dzieło – spotykamy człowieka. To spotkanie
skłania niekiedy do poszukiwania wiedzy o artyście, metodzie jego
pracy, stylu życia, dramatach i radościach, jakie go otaczały.
- W „Liście do artystów” Jan Paweł II
dotknął tego problemu pisząc, że historia sztuki to nie tylko historia
dzieł, ale i ludzi. Tak dochodzimy do sytuacji, w której wiedza o
dziele sztuki, to również wiedza o artyście.
- Nie do końca wiemy, jak artysta pracuje
nad dziełem, jak tworzy. Ten proces pozostaje tajemnicą mimo wiedzy
jaką dają dokumentalne filmy, zapiski, relacje bliskich. Analizując
formę i treść dzieła sztuki (obrazu, rzeźby) poznajemy stosunek artysty
do rzeczywistości. Skalę napięć intelektualnych, ale i głębię
intelektualnej refleksji.
- Wskazane przykłady twórczości Picassa,
Czapskiego, Rembrandta czy Van Gogha – porównywanie ich z metodami
twórczej pracy pisarzy czy muzyków – ma uświadomić, że proces twórczy
jest bardzo indywidualnym, ale też bardzo dramatycznym szukaniem,
dochodzeniem prawdy o sobie i świecie, o pragnieniu wyrażania, ale i o
potrzebie przemyśleń. Niezależnie od przemian, jakie niesie ze sobą
współczesność, niezależnie od niepokojących sygnałów, jakie dostrzegamy
w niektórych artystycznych demonstracjach – dobra sztuka pozostanie
drogą artysty do prawdy, pozostanie poprzez widzialne – poszukiwaniem
Niewidzialnego.
NA
MARGINESIE:
Franciszek Draus, Polska
a integracja europejska
Agnieszka Sojka, Funkcja integracyjna pieśni a tożsamość
osobowa i społeczna
RECENZJE:
Jan L. Franczyk (rec.)
Abp Józef Życiński, Wiara wątpiących
Jan Charytański (rec.)
Bp Antoni Długosz, Dobry Bóg
mówi do nas. Pismo Święte dla dzieci
Marek Marczewski (rec.)
Kondycja moralna społeczeństwa
polskiego, red. Janusz Mariański
Ewa Dybowska (rec.)
Józef Wilk, Pedagogika rodziny - zagadnienia wybrane
Marzena Chrost (rec.)
Samotne macierzyństwo i polityka
społeczna, red. Marek Rymsza
Barbara Surma (rec.)
Paweł Kaźmierczak, Personalistyczna
koncepcja wychowania w nauczaniu Jana Pawła II
|