Streszczenia numerów: 1   2   3   4   5   6   7   8   9  10   11  12  13  14


 

Całość treści poszczególnych numerów "Horyzontów Wychowania" można (w programie PDF) odpłatnie otrzymać pod niniejszym adresem:
http://ksiazki.wydawnictwowam.pl/?app=ebook  (strona w trakcie przygotowań)




"NIEPOKOJE  TOŻSAMOŚCI"


Edytorial
          Martin Buber w książce zatytułowanej Problem człowieka omawia antropologiczny status naszych czasów i wymienia dwa faktory, które wywarły poważny wpływ na rozumienie, egzystencję, tożsamość i przyszłość człowieka, a oba noszą znamiona kryzysu. Pierwszy z nich ma naturę socjologiczną. Chodzi o to, że zdecydowanie szybko następuje rozkład dawnych, organicznych form bezpośredniego współżycia między ludźmi. Człowiek poprzez ciągle tworzące się różnorakie instytucje, stowarzyszenia, partie, poprzez globalizację wchodzi w świat anonimowości, który wyklucza możliwość bezpośrednich relacji w wąskim gronie, w środowiskach, które dawały mu poczucie bezpieczeństwa, pokoju ducha. Te środowiska to przede wszystkim rodzina, ale także cech rzemieślniczy, gmina wiejska, miejska, inne lokalne stowarzyszenia. W nich kultywowano żywą tradycję, przypominano historię, stawały się więc miejscem poczucia własnej tożsamości. Dzisiaj natomiast, kiedy forma życia relacji międzyludzkich i społecznych zdecydowanie się zindywidualizowała i poniekąd zamknęła na drugiego, mamy do czynienia ze zjawiskiem osamotnienia człowieka w świecie anonimowości i pośrednich relacji.  U podstaw takiego stanu rzeczy stoi Rewolucja Francuska – twierdzi Martin Buber, która “wykreowała wolnego człowieka” i społeczeństwo obywatelskie. Wprawdzie dzisiaj partie polityczne, różnego rodzaju instytucje, stowarzyszenia, związki zawodowe angażują człowieka i “zapełniają” jego życie, to jednak w konsekwencji człowiek czuje się osamotniony, kiedy wchodzi w rzeczywistość i ciszę swojego życia.
          Drugi znamienny czynnik, o którym wspomina Buber, to dzieje ludzkiego ducha, ludzkiej psychiki. Od bez mała dwustu lat człowiek pogrąża się w narastającym kryzysie swojej tożsamości. W tym wszystkim chodzi o pozycję człowieka wobec tego, co tworzy, a więc o jego kulturę i podmiotowość zarazem. Kryzys, który się ujawnia, można byłoby określić jako nienadążanie człowieka za tym, co tworzy. Świat, którego on jest twórcą, zaczyna wymykać się mu spod kontroli. Wyraźnie to widać w trzech sferach: najpierw w świecie techniki. Człowiek tworzy maszyny, które przestają być “przedłużeniem” jego ręki, a przeciwnie – wymykają się mu spod kontroli, co więcej, często dzieje się tak, że człowiek im służy. Sfera druga odnosi się do świata gospodarki: nie udało się człowiekowi, pomimo rosnącej technicyzacji, tak dzielić podstawowe dobra potrzebne do godnego życia, by zapewnić ich ilość i jakość wzrastającej liczbie ludzi na świecie. W konsekwencji powstają konflikty, wojny i terroryzm. I trzeci wymiar to polityka: człowiek zostaje wydany na pastwę losu, niepojętych mocy, które zdawały się być od niego zależne. Tymczasem nabierają takiej siły, że niszczą ludzkie cele i pragnienia.
          Stanął więc człowiek wobec przerażającego faktu, że jest ojcem sił, nad którymi nie potrafi zapanować. A skoro tak, to zachodzi pytanie o istotę, tożsamość człowieka, o jego prze­ra­żenie wyrastające z teraźniejszości, a dotyczące przyszłości. Kim jest człowiek? To pytanie nabiera dzisiaj niezwykle praktycznego znaczenia i wymusza konieczność odpowiedzi.
          W czwartym już numerze “Horyzontów Wychowania” chcemy razem z naszymi Czytelnikami postawić te pytania sobie i  rozważać o naszej ludzkiej istocie. Jednakże już na samym początku powstaje zasadnicza trudność: czy można mówić o istocie człowieka, o jego tożsamości, i jakie z tego wypływają wnioski? Czy istnieje pełna koherencja pomiędzy sferą duchową i cielesną człowieka, co stanowiłoby o jego niezachwianej tożsamości, biorąc pod uwagę zmienność i przemijanie?

          By rozpocząć jakiekolwiek dywagacje na ten temat, trzeba określić grunt, po którym będziemy się poruszać. Zbigniew Mirek twierdzi, iż tym gruntem winien być wymiar wertykalny – odniesienie do Boga, Transcendencji i wymiar horyzontalny – drugi człowiek, natura i wytwór ludzkiej rozumności – kultura. W tych też obszarach te dwa zasadnicze wymiary stanowią punkt wyjścia do myślenia o tożsamości człowieka. Teolog niemiecki Gottfried Bitter, traktując o tożsamości chrześcijańskiej, proponuje powrót do jej źródeł, czasów pierwszych chrześcijańskich wspólnot. Jeden z najwybitniejszych filozofów – etyków polskich Tadeusz Ślipko, ujmując zagadnienie tożsamości z punktu widzenia chrześcijańskiej etyki i moralności zauważa, że istota tożsamości człowieka opiera się na jego wolności rozumianej w sensie moralnym, która wznosi się ku transcendencji dążąc w ten sposób do doskonałości jako obiektywnego porządku wartości zawartego w ludzkim rozumie. Stąd wniosek, że indywidualna tożsamość człowieka jest procesem, gdyż ciągle ma rozwijać moralną doskonałość, na której swą istotę opiera. W dzisiejszym świecie, twierdzi Zygmunt Baumann, nie można dać jednoznacznej odpowiedzi na pytanie: “Kim jest człowiek?”, bo wszystko ciągle się zmienia. Porównując to, co było kiedyś z tym, co jest teraz, akcent pojmowania tożsamości jako “Ja” przesuwa się na “My” i dlatego trzeba pytać o to, “kim jestem dla innych ludzi” oraz “co w ich życiu znaczę”. W narastającym procesie globalizacji uzasadnionym jest pytać o rolę tożsamości w wychowywaniu młodych pokoleń. Temat ten podjęła Katarzyna Olbrycht, podkreślając niezbędność pogłębionej refleksji pedagogicznej w tym zakresie i konieczność przyjęcia określonych założeń antropologiczno-filozoficznych. Powszechnie uważa się, że tożsamość człowieka zależna jest od jego psychiki. Co dzieje się z tożsamością, jeżeli człowiek choruje psychicznie? Bożena Grochmal-Bach podejmuje tę problematykę i analizuje zależność pomiędzy tożsamością i świadomością człowieka oraz jej zaburzeniami. W tym też obszarze należy mówić o kryzysach tożsamości, które nie zawsze muszą mieć negatywny skutek. Taką refleksją dzieli się Zenomena Płużek, argumentując swoje stanowisko teorią i empirią. I jeszcze jedno istotne zagadnienie z dziedziny tożsamości: relacja pomiędzy człowiekiem i wytworem jego umysłu, czyli pomiędzy artystą i jego dziełem. Stanisław Rodziński, przywołując wspaniałe postacie artystów, zastanawia się, w jaki sposób dzieło artysty kształtuje jego tożsamość i konkluduje, iż dobra sztuka jest poszukiwaniem prawdy przez artystę, poprzez widzialne poszukiwanie Niewidzialnego. Refleksje na temat tożsamości i niepokojów z jej poszukiwaniem związanych kończy rozmowa z Księdzem Arcybiskupem Józefem Życińskim o kształcie współczesnego rozumienia wzajemnych relacji pomiędzy tożsamością chrześcijanina a tożsamością człowieka oraz wiążących się z nimi nowymi kontekstami doświadczeń religijnych i społecznych.
 
 Szanowni Państwo,
 
          Zagadnienie poruszone w niniejszym numerze “Horyzontów” jest nader trudne, bo nikt do tej pory nie zdefiniował człowieka w sposób całkowity i wyczerpujący. Z drugiej zaś strony jest bardzo intrygujące, bo każdy chce wiedzieć o sobie coraz więcej. Tożsamość  człowieka nie jest czymś statycznym, ale dynamicznym, ona ciągle “się tworzy”. A więc nie można jej raz na zawsze zdefiniować w stosunku do ludzkości jako ogółu i do człowieka jako indywiduum. I ten fakt może człowieka niepokoić. Nie oznacza to jednak, że pozostajemy anonimowi w anonimowym świecie.
          Być może lektura myśli specjalistów różnych dyscyplin życia pomoże nam lepiej zrozumieć, kim jesteśmy i jaka jest nasza tożsamość w globalnym świecie. Bylibyśmy bardzo radzi, gdyby zawarte tutaj treści spowodowały szerszą dyskusję.
         
Z życzeniami spokojnej lektury
                                                                                                                                  
                                                                                                                                                           Wit Pasierbek

ARTYKUŁY:

Zbigniew Mirek, Tożsamość człowieka w kontekście relacji natura - kultura - sacrum

Celem artykułu jest zwrócenie uwagi na tożsamość człowieka w perspektywie relacji między naturą, kulturą i sacrum, ze szczególnym uwzględnieniem pytania: „Kim jest człowiek?” w ujęciu Księgi Pisma Świętego.
            Człowiek stworzony przez Boga ma zapisaną w sercu „naturalną” dążność ku Niemu i pragnienie pełnej z Nim komunii. Określony został mianem „Capax Dei” czyli „otwarty na Boga”. Otwartość ta sprawia, że człowiek jest w stanie odkryć Boga przede wszystkim w pięknie stworzonego przezeń świata. Autor uważa bowiem, iż poprzez twórcze uczestnictwo w życiu i budowaniu prawdziwej kultury i otoczenia, człowiek najpełniej wyraża swoją tożsamość.
            Tożsamość człowieka wyrażona zostaje także poprzez słuchanie Słowa Bożego. Zdolność poznania tego Słowa i prawdy w Nim zawartej czyni człowieka wolnym i rozumnym. Autor uważa przy tym, że to właśnie przyroda jako Słowo Boga poprzez swe piękno sprawia, iż tożsamość człowieka zależy również od jego obcowania z naturą. Jako przykład najdoskonalszego opisu tożsamości człowieka jako słuchacza Słowa Bożego podaje autor postawę Maryi wyrażoną w słowach przez Nią wypowiedzianych jako odpowiedź na słowa Boga objawione Jej przez Archanioła Gabriela.
            Ważnym elementem w kształtowaniu tożsamości człowieka jest też wezwanie do odkrywania Bożej woli i panowania jej mocą nad naturą i kulturą. Panowanie to stanowi nieodłączny element życia i tożsamości człowieka. Ważne jest jednak, by umieć w tej walce uzbroić się i walczyć jak wojownik Pański. Uzbrojenie to będące bronią duchową ukazuje zasadniczy wymiar, w którym realizuje się ludzka tożsamość.
            Głębokie korzenie relacji między tożsamością człowieka a naturą, kulturą i sacrum odnajdujemy w utożsamianiu się człowieka z całym stworzeniem. Tego utożsamienia, które jest równoznaczne z wezwaniem do wzięcia odpowiedzialności za los stworzenia, domagają się Boże plany. Bóg bowiem poprzez wcielenie Jezusa Chrystusa przypomina nieustannie o zobowiązaniach człowieka wobec stworzenia.
            Tożsamość człowieka w relacji do natury, kultury i sacrum w sposób pełny objawia się poprzez Eucharystię, która stanowi idealną komunię i jedność tego, co doczesne z tym, co wieczne. Jest miejscem spotkania nieba z ziemią, Stworzenia ze Stwórcą, miejscem pojednania, gdzie wszystko jako odkupione wraca do jedności z Bogiem i Stwórcą. Jest to tzw. nowa tożsamość człowieka.
            Nowy wymiar relacji między tożsamością człowieka a naturą, kulturą i sacrum ukazywany jest poprzez fakt, iż człowiek uczestniczy w zbawczej misji Chrystusa względem całego stworzenia i całego Kosmosu. Musi mieć przy tym świadomość, że uczestniczy w dziele stwarzania i doskonalenia świata, poprzez które Bóg pragnie doprowadzić całe stworzenie do nowego życia, do innego wymiaru rzeczywistości.
            O tożsamości człowieka w sposób szczególny decyduje fakt, że jest on bytem powołanym, powołanym do odkrywania sensu własnego istnienia, własnej życiowej drogi. Jest on „bytem w drodze” do królestwa. Jego środowiskiem (wewnętrznym) jest Słowo. Słowo to natomiast dociera do człowieka przede wszystkim poprzez naturę i kulturę, które są Jego nośnikami.
            Swoje rozważania autor kończy refleksją nad kulturą człowieka. Uważa, iż tylko człowiek, byt powołany, byt rozumny, poznający i wolny, byt zdolny rozeznać i wybrać świadomie prawdę, dobro i piękno, może uczestniczyć twórczo w budowaniu kultury i tylko tak buduje własną tożsamość.



Gottfried Bitter, Życie w paschalnym zaufaniu. O tożsamości chrześcijanina

Wiele społeczeństw doświadcza dziś głębokich przemian kulturowych. Jeszcze do niedawna odkrywanie wartości i ich zachowywanie w życiu społecznym i osobistym było integralną częścią tradycji przekazywanej z pokolenia na pokolenia. Dziś zadanie to pozostawione jest jednostce. Dotyczy to także sfery religijnej. Dziś każdy musi sam budować sobie świat wyobrażeń religijnych. Dobrze funkcjonujące do niedawna tradycyjne formy przekazywania wiary w dużej mierze rozpadły się. Każdy musi odnajdywać się w świecie religii poniekąd na własną rękę, stąd też powstało bardzo wiele różnorakich “religijności” i różnego typu “chrześcijaństw”. W tym kontekście odpowiedź na pytanie o to, co jest specyfiką chrześcijaństwa, na pytanie o tożsamość chrześcijańską staje się nieuchronną koniecznością. Wyjaśnienie sobie, czym jest chrześcijaństwo, co jest specyficznie chrześcijańskie stało się koniecznością dla samych chrześcijan, dla wspólnot chrześcijańskich i dla kościołów, ale też i dla niechrześcijan.
         W niniejszym artykule autor podejmuje próbę pokazania, że pytanie o tożsamość chrześcijańską jest jednym z najstarszych pytań, jakie stawiała sobie tradycja chrześcijańska. Już św. Paweł daje nam na to pytanie wzorcową odpowiedź (1 Kor 15, 3a-5). Także dwudziestowieczni teologowie stają wobec tego pytania i starają się udzielić na nie odpowiedzi odpowiadające ich czasom (por. R. Guardini, K. Rahner). Na koniec sam autor podejmuje śmiałą próbę, przedstawienia własnej zwięzłej formuły tożsamości chrześcijańskiej (Życie w paschalnym zaufaniu), aby w ten sposób zachęcić innych do szukania własnych formuł w oparciu o szeroką bazę tradycji judeochrześcijańskiej i własnych tradycji chrześcijańskich. W ten nowy sposób mogą zrastać się i uzupełniać własna autonomia w zakresie religijności i tożsamość chrześcijańska w konkretnej drodze życiowej każdego chrześcijanina.



Tadeusz Ślipko, Tożsamość człowieka z etycznego punktu widzenia

           Autor, podejmując temat tożsamości człowieka z etycznego punktu widzenia, wychodzi od wyjaśnienia pojęcia „tożsamość” z punktu widzenia różnych dyscyplin naukowych: psychologii, filozofii marksistowskiej, filozofii chrześcijańskiej. W konsekwencji czego rozróżnia „tożsamość istotową”, która jest fundamentalną dla rozważań etycznych tego tematu oraz „tożsamość indywidualną” człowieka. Rozwijając dalej to zagadnienie, w myśl filozofii chrześcijańskiej, definiuje człowieka jako „byt samoistny, samowiedny i samowładny” określany jako „osoba ludzka”, która jest dynamicznym podmiotem własnego, rozumnego działania. Dalej Autor zajmuje się zagadnieniem wolności jako tej kategorii, która stanowi o jego tożsamości. Wolność psychologiczna, ta podstawowa wolność, sprawia, że człowiek podejmuje decyzje o działaniu lub niedziałaniu, wyborze dobra lub zła, co doprowadza do napięcia ambiwalencji w wyborze. Dopiero jednak wolność rozumiana w sensie moralnym sprawia, że człowiek wznosząc się w sferę transcendencji dąży do doskonałości, której modelem jest obiektywny porządek wartości moralnych zakorzeniony w rozumnej naturze. W ten sposób wolność człowieka przybiera postać wolności moralnej opartej na moralnym ładzie pełnym szlachetności i uporządkowania. W tym też wyraża się istota tożsamości człowieka. Na koniec Autor stwierdza: „Bliższą obiektywnej prawdy jest koncepcja tworzenia przez człowieka własnej, indywidualnej tożsamości przez twórcze moralnie działania, zgodnie z obiektywnymi ich wzorcami, aniżeli duchem filozoficznego egzystencjalizmu poszukującym tożsamości w pozbawionym moralnych drogowskazów świecie.”



Zygmunt Bauman, Dobrodziejstwa i pułapki tożsamości

Pytanie o tożsamość stało się obecnie ważne jak nigdy dotąd. Nigdy wcześniej świat nie zmieniał się w takim tempie, nigdy też jednostki i społeczeństwa tak często nie stawały przed pytaniem o sens własnej egzystencji, o stały punkt odniesienia dla pospiesznego biegu historii. Są to pytania tym trudniejsze, że składają się z dwóch, zależnych od siebie, wątków. Pierwszym jest dążenie do określenia własnego, indywidualnego przydziału ról i przeznaczeń. Drugim jest odkrywanie dążeń i oczekiwań otoczenia, badanie, kim są współlokatorzy lub sąsiedzi naszej własnej, indywidualnej tożsamości.
Autor nie oferuje jednoznacznej recepty na kłopoty z tożsamością. Stara się jednak pokazać, jak w przeszłości wygodnie i bezpiecznie upływało życie tradycjonalisty – wolnego od ideologicznych wyborów konserwatyzmu czy modernizmu – dla którego świat pozostawał niezmienny, stabilny. Skoro w takim świecie wszystko miało swoje ustalone miejsce, także poczuciu tożsamości nic nie mogło zagrażać.
Inaczej w świecie, w którym nic nie jest stałe i pewne: również własnej tożsamości nie można raz na zawsze ustalić. Autor przytacza koncepcje dwóch filozofów etycznych XX wieku, Emanuela Levinasa i Knuda Løgstrupa, którzy przekonywali, że obecnie pytanie „kim jestem” i „czym się od innych różnię”, należałoby zastąpić poszukiwaniem odpowiedzi na wątpliwość „kim jestem dla innych ludzi” oraz „co w ich życiu znaczę”. Zdaniem cytowanych filozofów tak właśnie przedstawia się współcześnie etyczny sens problemu tożsamości.
Autor zdaje się podzielać ten pogląd, chociaż ostatecznej odpowiedzi nie udziela. Twierdzi raczej, że w dzisiejszym świecie tożsamość nie jest nam dana, ale raczej zadana; uświadamianie sobie, co dla każdego z nas oznacza „my”, wymaga nieustannego wysiłku. Jak pisze autor, „z tego wysiłku rodzą się wciąż na nowo i ludzka wspólnota, i człowiecza jaźń”.



Katarzyna Olbrycht, Pytania wokół roli tożsamości w wychowaniu

          Tekst jest próbą rozważenia jakie pytania wiążą się z zagadnieniem roli tożsamości w wychowaniu. Autorka proponuje kilka pytań - problemów, ukazując je w świetle wybranych stanowisk teoretycznych. Ostatecznie uzasadnia potrzebę uwzględnienia tożsamości w teorii i praktyce wychowawczej, podkreślając niezbędność pogłębionej refleksji pedagogicznej w tym zakresie i przyjęcia określonych założeń antropologiczno-filozoficznych. Formułuje także kilka zadań związanych z działaniem wychowawczym zmierzającym do kształtowania tożsamości. Konkludując zwraca uwagę na konieczność pogłębiania tożsamości wychowawców.



Bożena Grochmal-Bach, Zaburzenia własnej tożsamości jako wyraz patologii zdrowia psychicznego

Autorka w swym opracowaniu podejmuje problematykę psychiki ludzkiej, a konkretnie zaburzeń własnej tożsamości w odniesieniu do zdrowia psychicznego.
W związku z powyższym w pierwszej kolejności omawia i definiuje takie terminy, jak: tożsamość, świadomość, świadomość tożsamości oraz „jaźń”. Pojęcia te w literaturze przedmiotu nie są zdefiniowane jednoznacznie.
            Swoje rozważania autorka w dużej mierze opiera na teorii tzw. mikrogenetycznej, która zakłada, że każde pojedyncze zachowanie człowieka w danej chwili stanowi kulminację całego procesu ewolucyjnego. Mikrogeneza to następna faza ewolucji na skali czasowej po filogenezie i ontogenezie.
            Pojęcie tożsamości zostało ukazane w pięciu różnych jego aspektach. W sensie fizycznym tożsamość rozumiana jest jako ciągłość istnienia ciała, czy DNA. W aspekcie prawnym tożsamość polega przede wszystkim na byciu tym samym. Na gruncie socjologii mówi się o tożsamości określonych grup społecznych. Natomiast tożsamość w sensie psychologicznym ma wiele różnych znaczeń. Przy czym najważniejsza jest tutaj kwestia, że posiadanie tożsamości psychologicznej wymaga w miarę zdrowego mózgu, nie istnieje ona poza świadomością człowieka. Wyjaśniając tożsamość w aspekcie teologicznym autorka powołuje się na poglądy Karola Wojtyły.
Z problematyką tożsamości w sposób istotny łączy się termin świadomości, który stanowi centralną problematykę stanów umysłowych . Świadomość to wiedza jaką człowiek posiada w swoim wnętrzu o swoich własnych myślach i działaniach. Ulega ona przemianom i istnieje kilka jej form. Natomiast „samoświadomość” kształtuje się u człowieka stopniowo i ważną rolę w tym procesie odgrywa przejście od przypadkowych działań do celowego postępowania. Z kolei jaźń tworzy subtelny i tym samym dość chwiejny układ, który utrzymuje świadomość siebie i świadomość świata w odpowiedniej równowadze.
            Zaburzenia psychotyczne, na co zwraca uwagę autorka, są ściśle związane z zaburzeniami „ja” jako zasadniczego punktu odniesienia i zasadniczego ośrodka integrującego. Jest to widoczne w świecie schizofrenicznym, gdzie zaistniało zjawisko dezorganizacji własnego „ja”, które wpływa na percepcję, czego efektem są występujące złudzenia, halucynacje, urojenia, poczucie prześladowania, utrata obiektywnej rzeczywistości przedmiotów (derealizacja). W schizofrenii mówi się o zamroczeniu jaźni.
            Celem autorki niniejszego opracowania jest zainicjowanie dyskusji pomiędzy specjalistami różnych dziedzin, którzy w swych badaniach zajmują się problematyką ludzkiej psychiki, by stworzyć spójną ideę dotyczącą własnej tożsamości.



Stanisław Rodziński, Proces twórczy - droga kształtowania tożsamości artysty

Tekst jest owocem refleksji dotyczącej twórczości artystycznej, szczególnie zjawiska zwanego potocznie procesem twórczym. Od wieków interesowano się sztuką, a to pociągało za sobą zainteresowanie osobą artysty, jego życiem, środowiskiem, genezą jego twórczych pasji. Kiedy artysta zaczął sygnować swe dzieło, kiedy zaczął ujawniać autorstwo swej pracy – to zainteresowanie stało się czymś naturalnym, chociaż dzisiaj wydaje się – obrosłe plotkami przerasta nieraz wymiary dzieła i samego artystę. Patrząc na autoportrety Rembrandta czy Van Gogha – ale też czytając autobiograficzną literaturę – uświadamiamy sobie, że nie ma dzieła sztuki, ważnego dzieła sztuki, w którym nie byłaby zawarta cała gama prywatności twórcy, jego czasów i spraw dla niego najważniejszych.
W sztukach pięknych, ale i w literaturze, poezji i muzyce – spotykając dzieło – spotykamy człowieka. To spotkanie skłania niekiedy do poszukiwania wiedzy o artyście, metodzie jego pracy, stylu życia, dramatach i radościach, jakie go otaczały.
W „Liście do artystów” Jan Paweł II dotknął tego problemu pisząc, że historia sztuki to nie tylko historia dzieł, ale i ludzi. Tak dochodzimy do sytuacji, w której wiedza o dziele sztuki, to również wiedza o artyście.
Nie do końca wiemy, jak artysta pracuje nad dziełem, jak tworzy. Ten proces pozostaje tajemnicą mimo wiedzy jaką dają dokumentalne filmy, zapiski, relacje bliskich. Analizując formę i treść dzieła sztuki (obrazu, rzeźby) poznajemy stosunek artysty do rzeczywistości. Skalę napięć intelektualnych, ale i głębię intelektualnej refleksji.
Wskazane przykłady twórczości Picassa, Czapskiego, Rembrandta czy Van Gogha – porównywanie ich z metodami twórczej pracy pisarzy czy muzyków – ma uświadomić, że proces twórczy jest bardzo indywidualnym, ale też bardzo dramatycznym szukaniem, dochodzeniem prawdy o sobie i świecie, o pragnieniu wyrażania, ale i o potrzebie przemyśleń. Niezależnie od przemian, jakie niesie ze sobą współczesność, niezależnie od niepokojących sygnałów, jakie dostrzegamy w niektórych artystycznych demonstracjach – dobra sztuka pozostanie drogą artysty do prawdy, pozostanie poprzez widzialne – poszukiwaniem Niewidzialnego.

NA  MARGINESIE:
Franciszek Draus,
Polska a integracja europejska
Agnieszka Sojka, Funkcja integracyjna pieśni a tożsamość osobowa i społeczna


RECENZJE:
Jan L. Franczyk (rec.)
Abp Józef Życiński, Wiara wątpiących

Jan Charytański (rec.)
Bp Antoni Długosz,
Dobry Bóg mówi do nas. Pismo Święte dla dzieci

Marek Marczewski (rec.)
Kondycja moralna społeczeństwa polskiego, red. Janusz Mariański

Ewa Dybowska (rec.)
Józef Wilk, Pedagogika rodziny - zagadnienia wybrane

Marzena Chrost (rec.)
Samotne macierzyństwo i polityka społeczna, red. Marek Rymsza

Barbara Surma (rec.)
Paweł Kaźmierczak,
Personalistyczna koncepcja wychowania w nauczaniu Jana Pawła II