|
|
Całość
treści poszczególnych numerów "Horyzontów Wychowania" można (w
programie PDF) odpłatnie otrzymać pod niniejszym adresem:
http://ksiazki.wydawnictwowam.pl/?app=ebook
(strona w trakcie
przygotowań)
"CZŁOWIEK WOBEC DOBRA I ZŁA"
Edytorial
- Szanowni Państwo!
-
- Od początku swego istnienia człowiek
nieustannie zmaga się z doświadczeniem i wiedzą na temat: co jest
dobre, a co złe. Ta najbardziej kontrastująca rzeczywistość dotyka
najgłębszych sfer ludzkiego jestestwa: jego moralności – słusznych lub
fałszywych wyborów, jego relacji z drugim – tworzenie rzeczywistości
szczęścia lub nienawiści i w końcu struktur społecznego życia. Bowiem
to, co dobre daje człowiekowi poczucie szczęścia, pewności, radości i
zmierzania z nadzieją w kierunku dopełniania własnego człowieczeństwa,
a więc pełni życia. Zaś to, co złe zdaje się temu zdecydowanie
zaprzeczać zło – człowieka ogranicza, czyni smutnym, zamyka go w
granicach niemożności i w konsekwencji unicestwia jego pozytywne
zmagania prowadząc go ku przyszłości śmierci. I co ciekawe: dobro i
zło, które zdają się mieć charakter zewnętrzny w stosunku do człowieka,
dzięki jego działaniu przybierają formy osobowe.
- Zadajemy sobie nieustannie pytanie: skąd
się wzięło dobro i zło? I chociaż wiele już na ten temat powiedziano,
ostatecznej odpowiedzi nie ma; ona dopiero się pojawi. Stajemy więc
przed tajemnicą, która stanowi o jakości życia człowieka. Człowiek
nieustannie znajduje się w kręgu dobra i zła. I można zaryzykować tezę,
iż o szczęściu z całego życia stanowić będzie właściwe poznanie i
wybranie dobra, odrzucając zło. Dobro i zło tak ściśle występują razem,
że wystarczy rozgrzebać zewnętrzną powłokę zła, by pod nią znaleźć
ogromne pokłady dobra, jak mawiał Marcin Luter.
-
W
niniejszym numerze chcieliśmy podjąć temat postaw człowieka wobec dobra
i zła; jego zachowań, trudnych wyborów, ale także nadziei w odkrywaniu
tajemnic rzeczywistości. Każdy bowiem człowiek doświadcza, iż
zagadnienie dobra i zła dotyczy go bezpośrednio i nie jest tylko
problemem etycznym, moralnym, filozoficznym, prawnym, ale przede
wszystkim egzystencjalnym.
- Pokrótce przybliżę Czytelnikowi kilka
myśli, które wypływają z rozważań naszych Autorów.
- Najpierw Tadeusz Gadacz próbuje opisać
zjawisko występowania dobra i zła w oparciu o filozoficzną myśl Józefa
Tischnera, który wyróżnia ich trzy przejawy: aksjologiczne,
agatologiczne i strukturalne. Dobro i zło bowiem wpisane są w świat
ludzkich wartości. Człowiek trwa w nieustannym dramacie wyboru pomiędzy
tym, co dobre i tym, co złe. Zarówno dobro jak i zło mają charakter
podmiotowy, gdyż dzieją się z ludzkiej woli, która tkwi pośrodku sporu
pomiędzy dobrem i złem. Jeżeli zło przybiera moc niszczenia, to dzieje
się tak dlatego, iż wola człowieka dała na to przyzwolenie.
Najważniejszym jednak jest to, że człowiek może się wyzwolić spod sił
zła dzięki łasce, która jest darem, i nadziei.
- W następnym artykule Tomasz Grzywacz
podejmuje zagadnienie samorealizacji osobowej i moralnej siebie dzięki
autentycznemu doświadczeniu drugiego człowieka. Nie można mówić o
doświadczeniu autentycznych wartości, a więc doświadczaniu dobra,
jeżeli nie doświadcza się prawdziwego spotkania z drugim. Ten rozumny,
antropologiczny akcent dialogowy jest nieodzowny w stawaniu się coraz
pełniej człowiekiem.
- Rozwój genetyki ostatnich dziesiątków lat
otworzył przed ludzkością wielkie wyzwania, bo z jednej strony
dochodzimy do możliwości „programowania” biologicznego życia człowieka
poprzez ingerencję w jego geny, z drugiej zaś człowiek to nie tylko
ciało, ale i cała sfera duchowa. W związku z tym Józef Wróbel stawia
zasadne pytanie: czy można podchodzić do człowieka rozumianego jako
jedność duchowo-cielesną li tylko przedmiotowo, poprzez jego geny?
Odpowiadając, podkreśla, że takie próby wymierzone są w godność
osobową, gdyż człowiek nie może być zredukowany do poziomu
manipulowanego przedmiotu. Taka odpowiedź domaga się solidarnego
wsparcia środowiskowego, pedagogicznego i kulturowego.
- Wiele wspólnego z genetyką ma psychiatria.
Jacek Bomba uważa, iż w psychiatrii nie rozstrzyga się bezpośrednio o
tym, co jest złe, jako akt moralny człowieka, ale analizuje się
przyczyny zaburzeń psychicznych, które determinują jego postępowanie.
Zagrożeniem dla współczesnej psychiatrii, która korzysta z informacji
genetycznych i epigenetycznego charakteru rozwoju, jest możliwość jej
zdeterminowania przez te czynniki, co w konsekwencji może ograniczyć
znaczenie osobistego wpływu człowieka na jego osobowy rozwój i stan
zdrowia psychicznego.
- Wiele mówi się o naturze dobra i zła w
literaturze, przez co stają się one człowiekowi bliższe, gdyż często
wypływają z konkretnych, ludzkich doświadczeń. Aleksander Posacki SJ
rozważa naturę zła w oparciu o twórczość Fiodora Dostojewskiego –
jednego z najwybitniejszych pisarzy i zarazem znawców tegoż
zagadnienia. Według niego zło ma charakter duchowy i polega na
samoubóstwieniu człowieka, który wybiera błędną wolność odrzucając
Boga. Jednakże Dostojewski był geniuszem, gdy chodzi o „wydobywanie”
dobra ze zła, a dokonuje się to poprzez cierpienie, doświadczenie
tragedii zguby, co prowadzi do odkupienia.
- Wyjątkowym przykładem „uosobionego zła”
jest życie Rudolfa Hössa – komendanta obozu koncentracyjnego w
Oświęcimiu. Ale również zwycięstwa dobra i miłości. Niemiecki ksiądz
Manfred Deselaers, który od lat mieszka w Oświęcimiu i zajmuje się
historią tego miejsca, przybliża postać i życie jednego z największych
ludobójców w historii. Autor próbuje doszukiwać się przyczyn takich
zachowań Hössa, ale najważniejszym jest to, że ten zbrodniarz, dzięki
temu, co przeżył i w jaki sposób był traktowany w polskich więzieniach,
odkrył na nowo swoje człowieczeństwo i drogę pojednania z Bogiem i
ludźmi.
- Zagadnienie dobra i zła nie rozpatruje się
tylko z etycznego i moralnego punktu widzenia. Szczególnym miejscem
ścierania się tych dwóch rzeczywistości jest prawodawstwo, które winno
sprawiedliwie osądzać dobry i zły czyn człowieka. Fryderyk Zoll
podejmuje temat kształcenia przyszłych prawników w duchu właściwie
rozumianej sprawiedliwości. Okazuje się bowiem, że młodzi adepci prawa
nie zawsze potrafią „wczuć się” w sytuację tego, którego czyn, zgodnie
z prawem, mają osądzić. Autor opisuje postępujący proces wprowadzania w
polskich wydziałach prawa tzw. klinicznej edukacji prawników (clinical
legal education), które polega na praktykach studentów prawa wśród
ludzi ubogich, którzy mają problemy z prawem. Wszystko to dzieje się
pod kontrolą wykładowców. Celem tego programu jest nie tylko ukazanie
często „wadliwości” systemów prawnych, ale przede wszystkim zbliżenie
prawnika z jego „klientem” i większe uwrażliwienie społeczne.
- Barbara Stańdo–Kawecka przedstawia prawną
i socjalną stronę przestępczości wśród nieletnich. Autorka analizuje
prawodawstwo wobec nieletnich w Stanach Zjednoczonych, Kanadzie,
Europie Zachodniej oraz Polsce i jego skutki w rozmiarach
przestępczości i resocjalizacji nieletnich. Konkluduje ostatecznie, że
surowe kary wobec nieletnich nie są skutecznie „odstraszającymi”
środkami. Tymczasem zastosowanie wczesnych strategii jak również
elementów „uzdrawiającej” sprawiedliwości mogą przynieść lepsze skutki
wobec przestępczości nieletnich.
- Codziennie człowiek spotyka się z różnymi
formami komunikacji medialnej, które stają się polem poważnych
uproszczeń, relatywizacji i pozornych wartości. Marek Lis zwraca uwagę
na ich pozytywny charakter, ale dostrzega także niebezpieczeństwa w
komercyjnym wykorzystywaniu odbiorców. Obok informacji, korelacji,
kontynuacji, rozrywki i mobilizacji coraz istotniejsza staje się
funkcja komercyjna, sprowadzająca media do narzędzi reklamy i
przygotowująca odbiorców do roli konsumentów.
- Całość tematyczną niniejszego numeru
zamyka rozmowa z Jerzym Stuhrem o dobru i złu w jego twórczości
filmowej. To, co najbardziej ujmuje, to ogromna wrażliwość i empatia, a
zarazem bezpośredniość i prostota. Resztę bogactwa, z tej ciekawej
rozmowy, Czytelnik znajdzie sam.
-
- Drodzy Czytelnicy!
-
- Żywo w pamięci i sercach pozostają
ostatnie dni życia Jana Pawła II. Ujawniły się w nich najpiękniej
dobro, miłość i prawda o człowieku, ale także żal, niemoc i pozorna
porażka, bo śmierć taką jest. Wielu zadawało sobie pytanie: dlaczego to
Uosobione Dobro odchodzi? Ale czy rzeczywiście tak jest? Gdzie jest
prawda?
- Kardynał Joseph Ratzinger, a dzisiaj
Ojciec Święty Benedykt XVI poniekąd odpowiedział już na tę trudność w
artykule: „Wiara – Prawda – Tolerancja”, który ukazał się w
„Horyzontach Wychowania”. Czujemy się bardzo zaszczyceni, że możemy
mieć wśród Autorów tego czasopisma obecnego Papieża.
- Napisane
wtedy słowa najlepiej puentują
nasze rozważania:
- „Rzeczywiście
nie można oddzielić od
siebie tematów prawdy i dobra. Platon miał rację, gdy utożsamił
najwyższą Boskość z ideą dobra. I w kierunku odwrotnym, jeśli nie
możemy poznać prawdy o Bogu, to pozostaje też niedostępna prawda o tym,
co jest dobre a co złe. Wtedy nie ma już dobra i zła, pozostaje tylko
kalkulacja skutków: etykę zastępuje wyrachowanie. Mówiąc jeszcze
wyraźniej: Te trzy pytania o prawdę, o dobro i o Boga są tylko jednym
pytaniem i jeśli nie ma na nie odpowiedzi, to wtedy w najistotniejszych
sprawach dla naszego życia pozostajemy w ciemnościach i potykamy się
szukając po omacku. Wtedy ludzka egzystencja jest rzeczywiście
“tragiczna” - wtedy też rozumiemy, co powinno oznaczać zbawienie.
Biblijne pojęcie Boga uznaje Boga za dobro, za dobrego (por. Mk 10,18).
Pojęcie to osiąga swój najwyższy szczyt w wypowiedzi św. Jana: Bóg jest
miłością (1J 4,8). Prawda i miłość są tożsame. Jeśli to zdanie pojmie
się z całą głębią jego znaczenia, to jest to najwyższa gwarancja
tolerancji; a więc takiego stosunku do prawdy, w którym jedyną bronią
prawdy jest ona sama, a przez to jest ona miłością” *.
Wit Pasierbek
*
Kard. Joseph Ratzinger, Wiara - Prawda - Tolerancja, Horyzonty
Wychowania 1/2002 (2), s. 50 (orginał niemiecki i tłumaczenie polskie
s. 15 - 50).
ARTYKUŁY:
Tadeusz
Gadacz, Problem zła w filozofii J.
Tischnera
-
Najbardziej podstawowe,
pierwotne doświadczenie aksjologiczne związane jest z odkryciem, że
„jest coś, czego być nie powinno”. To podstawowe doświadczenie zła
prowokuje człowieka do poszukiwania jego przejawów. Poszukując ich J.
Tischner wyróżnił trzy: aksjologiczne (dot. wartości), agatologiczne
(dot. doświadczenie drugiego człowieka) i strukturalne (dot.
uczestnictwa).
- Zło jest wpisane w
ludzkie doświadczenie wartości, tak samo jak dobro. I oba mają ten sam
charakter: nie są przedmiotowe, lecz podmiotowe. Dzieją się z ludzkiej
woli, która tkwi pośrodku sporu pomiędzy dobrem i złem, złem i dobrem.
Doświadczenie człowieka jest uwikłane w istotową zależność dobra od zła
i zła od dobra. Na tym polega dramat człowieka. Każde spotkanie z
drugim niesie możliwość tragedii, w której „dobro ukazuje swą bezsiłę w
sporze ze złem”.
- J. Tischner pozostawia ‘na
boku’ pytanie o sposób istnienia zła, koncentrując swe badania na jego
istocie, która daje znać o sobie w ludzkim doświadczeniu. Zło jest
‘zjawą’, która zjawia się między ludźmi, posiada jakąś dynamikę, a ta
przenika ludzkie doświadczenie. Jakie są warunki możliwości ujawnienia
się zła? Otóż, stanowią je: cierpienie, iluzja przyjemności i szczęścia
oraz człowiek. Zło, które wchodzi między ‘ja’ i ‘ty’ zawiera jakąś
nieprawdę. Ale granicą jego działania jest wola człowieka. Zło
‘potrzebuje’ człowieka, aby okazać swą dynamikę, „aby się stać”. i tym
znaczeniu zło ma charakter dialogiczny.
- Zło strukturalne różni się
od poprzednich tym, że ujawnia się nie w czynie, lecz poprzez
uczestnictwo. Zło, które tu się ‘zjawia’ i wchodzi między ludzi, działa
totalnie, dlatego demonicznie. Ukazuje się ono jako rzeczywistość, w
której człowiek ma konkretny udział.
- Jak można się wyzwolić spod
władzy demona, i jego kuszenia ku samounicestwieniu? Drogą, którą
wskazuje J. Tischner jest łaska oraz w ślad za nią przychodząca do
człowieka nadzieja. Łaska jest darem dobra i jej świetle staje dopiero
bardziej czytelnym to, jak w świecie zła może pojawić się dobro.
Tomasz Grzywacz,
Dobro moralne a autentyczna
realizacja człowieka
-
Świadomość bycia osobą, jak również zobowiązania do samorealizacji,
jest podstawą moralności jako takiej oraz elementem tworzenia się
odpowiedzialności moralnej. Moralność człowieka polega na
urzeczywistnianiu jego wolnej i świadomej odpowiedzialności osobowej,
co odnosi się zawsze i tylko do międzyosobowej rzeczywistości ludzkiej
egzystencji. Doświadczenie moralne odnosi się do podmiotu, jako
takiego, do jego doświadczenia świadomości, wolności i
odpowiedzialności. Osoba samookreśla siebie jedynie dzięki rozumowi i
wolnej woli. Oznacza to, że każdy wymóg moralny musi być dostępny i
zrozumiały dla ludzkiego rozumu.
-
Autor podkreśla, że zarówno osobowa jak i moralna realizacja
siebie nie dokonuje się wyłącznie na poziomie transcendentalnej
samoświadomości, ale wymaga odniesienia do obiektywnego i rzeczywistego
świata. Podstawowym miejscem doświadczenia etycznego może być tylko
spotkanie z innością. Jedynie w obliczu obecności osobowego „ty”
człowiek doświadcza się jako egzystencjalna jedność tego jak rozumie
siebie i świat, swoich decyzji oraz tego, kim dzięki nim się staje.
Odpowiedzialnym można być tylko wobec osobowego „ty”. Nie można bowiem
mówić o doświadczeniu autentycznych wartości nie odwołując się do
doświadczenia „drugiego”. Jeśli brak tego doświadczenia to mamy do
czynienia z całkowitym brakiem doświadczenia moralnego.
Józef Wróbel, Czy człowiek musi się
zmagać ze swoimi genami?
-
Rozwój genetyki, zwłaszcza w latach siedemdziesiątych, otworzył nowe
perspektywy dla spadkobierców idei Francisa Galtona, twórcy eugeniki
klasycznej. Sądzono, że zbliża się kres żmudnego gromadzenia danych, a
nadchodzi czas śmiałych i kreatywnych bioarchitektów.
-
Idee propagowane przez neoeugeników budziły i budzą niepokój moralny.
Coraz wyraźniej osiągnięcia genetyków zbliżają się do takiej granicy,
gdzie myślenie biologiczne, a nierzadko fantazjowanie, domaga się
wyraźnie myślenia filozoficznego, i to przynajmniej w dwu wymiarach. Z
jednej strony chodzi o odpowiedź na klasyczne już pytanie H. Jonasa,
czy wszystko, co technicznie jest możliwe, jest zarazem także moralnie
dozwolone? Z drugiej strony chodzi o pytanie, na ile osoba jest
związana z jej genami, czyli na ile geny tworzą osobę ludzką, czy
człowiek, to jego geny?
-
Na pierwszy rzut oka odpowiedź wydaje się prosta. To, kim człowiek jest
i jakim jest, zawdzięcza swoim genom.
-
Autor nie podziela jednak tego stanowiska. Uważa natomiast, że relacja
między genami i osobą nie może być inaczej rozstrzygnięta, jak tylko z
perspektywy całościowej, czyli filozoficznej, wizji osoby, właściwej
personalizmowi chrześcijańskiemu. W jego ujęciu, które nie kontrastuje
z opisem psychologii, osoba stanowi duchowo-cielesną jedność. Ona to,
sięgając samych podstaw bytu istoty ludzkiej, ma istotne znaczenie dla
refleksji nad sensem i znaczeniem jej ciała, a zatem zakreśla również
horyzont odpowiedzi na powyżej postawione pytania. Według niej,
człowiek to nie tylko jego biologia; konsekwentnie również to nie tylko
jego geny.
- Według Autora próby
modyfikowania puli genetycznej człowieka nie tylko
przyniosłyby ze sobą nieproporcjonalnie wielkie ryzyko, ale również nie
dadzą się pogodzić z jego godnością osobową. Człowiek nie może być
nigdy zredukowany do poziomu przedmiotu, który bierze się w posiadanie
i programuje na miarę subiektywnych kryteriów stanowionych przez drugą
osobę. Niedostatek sprawności, braki i wady rozwojowe domagają się o
wiele bardziej solidarnego wparcia środowiskowego, pedagogicznego i
kulturowego, niż manipulacji chcących zmodyfikować jego wrodzone
uposażenie.
- Jacek Bomba, Kwestia
zła w psychiatrii
Psychiatria, będąc dyscypliną wiedzy
stosowanej, raczej nie rozstrzyga o tym, co jest złe. Odwołuje się do
ustaleń dokonywanych przez nauki podstawowe, na których się opiera.
Niemniej jednak psychiatra ma za zadanie powstrzymać się od moralnej
oceny człowieka, w oparciu o dokonywane przez niego czyny, jeśli
opierając się na wiedzy klinicznej ocenia je jako objawy zaburzenia
psychicznego. Postulat ten wynika z założenia, że zaburzenie nie jest
swobodnym wyborem człowieka, a równocześnie ogranicza jego zdolność
rozróżniania między dobrem a złem oraz możliwość wpływu na własne
postępowanie.
Wobec ciągle dokonywanych zmian w
rozumieniu istoty zaburzeń psychicznych oraz zasadach postępowania
leczniczego współczesny psychiatra każdorazowo musi podejmować decyzje
w ocenie związków między postępowaniem człowieka z stanem jego zdrowia
psychicznego. Wynika to z jednej strony z historii psychiatrii, która
dostrzegała zaburzenie zdrowia psychicznego tam, gdzie wcześniej
widziano zło. Z drugiej, z wykorzystywania psychiatrii do rozwiązywania
problemów społecznych i politycznych zwłaszcza w systemach
totalitarnych.
Współczesny postęp psychologii rozwojowej
i neurofizjologii rozwojowej każe także zwrócić baczniejszą uwagę na
wpływ opieki rodzicielskiej i wychowania na możliwość powstawania
zaburzeń zdrowia psychicznego. Zaniechanie zapobiegania zaburzeniom
psychicznym tam, gdzie w świetle wyników badań empirycznych wydaje się
to możliwe jawi się jako źródło przyszłego zła.
Współczesna psychiatria, koncentrując się na udziale informacji
genetycznej i epigenetycznym charakterze rozwoju, może także ponownie
znaleźć się w pułapce determinizmu, ograniczającego znaczenie
osobistego wpływu człowieka na jego rozwój osobowy, w tym wykorzystanie
możliwości utrzymania zdrowia psychicznego.
Aleksander
Posacki, Duchowy
charakter zła: wokół myśli Fiodora Dostojewskiego
Autor artykułu w oparciu o twórczość F. Dostojewskiego rozważa naturę
zła. Stawia przy tym tezą, według której Dostojewski nadaje ujmuje je
przede wszystkim w kategoriach duchowych. Dla jej wyjaśnienia posługuje
się dwoma rzeczywistościami ontologicznymi: Bogoczłowieka i
człowiekoboga. Wyjaśnia przy tym, że zło polega na samoubóstwieniu się
człowieka, które jest korzeniem wszelkiego zła. Stąd samoubóstwienie,
jako akt duchowy i opcja fundamentalna możliwych działań człowieka, ma
swoje istotne komponenty, do których zalicza wolę wola i wolność
człowieka. Tłumaczy, że człowiek wybierając siebie zamiast Chrystusa
wybiera zło, tworzy zło i niebyt. Przywołując Bierdiajewa dodaje, że
„zła nie da się wyjaśnić bez wolności. Zło pojawia się na drogach
wolności. Bez tego związku z wolnością nie istnieje odpowiedzialność za
zło. Bez wolności za zło odpowiadałby Bóg. Dostojewski głębiej niż
ktokolwiek inny rozumiał, że zło jest dzieckiem wolności”.
W podsumowaniu swych badań autor ponownie odwołuje się do Bierdiajewa,
który napisał, że „Dostojewski miał szczególny stosunek do zła, co
wielu może gorszyć”. Tym niemniej w twórczości Dostojewskiego „zło nie
jest nieuniknionym momentem ewolucji dobra. Zło jest antynomiczne.
Optymistyczno-ewolucyjne rozumienie zła oznacza racjonalne usunięcie
tej antynomii. Można wzbogacić się przez doświadczenie zła, osiągnąć
większą ostrość świadomości, ale w tym celu trzeba przejść przez
cierpienie, doświadczyć tragedii zguby, zdemaskować zło, wrzucić je w
ogień piekielny, odkupić swoją winę. Zło wiąże się z cierpieniem i
powinno doprowadzić do odkupienia. Dostojewski wierzył w odkupieńczą i
odradzającą moc cierpienia”.
Manfred
Deselaers, Kiedy
zło wygląda jak dobro: z biografii Rudolfa Hössa
Na przykładzie osoby Rudolfa Hössa, komendanta Auschwitz, autor
zastanawia się nad faktem, jak człowiek, który nie był sadystą z
natury, człowiek, który nie był psychicznie chory, który był kochającym
mężem i ojcem, mógł zostać największym w historii ludobójcą? Zastanawia
się też nad tym, gdzie leży istota totalnej utraty człowieczeństwa.
Przyczyny takiego
postępowania upatruje przede wszystkim w negatywnych doświadczeniach
miłości wyniesionych z domu rodzinnego, konsekwencją których staje się
zerwanie wszelkich kontaktów z rodziną, wystąpienie z Kościoła oraz
wyrzeczenie się wiary katolickiej i w końcu wstąpienie do NSDAP.
Kolejnego powodu bestialskiego postępowania Hössa autor doszukuje się w
wyznawanej przez niego narodowo-socjalistycznej ideologii. Według
autora to właśnie nazizm, który ograniczał ludzi do zwierzęcych
zachowań (w dosłownym znaczeniu tego słowa) oraz pozbawiał ich
wszelkiej godności i wolności, spowodował u Hössa zagłuszenie wyrzutów
sumienia i wrażliwości na cierpienie drugiego człowieka.
Autor
konfrontuje okrutne
postępowanie komendanta Auschwitz z jego człowieczeństwem. Ukazuje
istniejące w nim ślady dobroci, które miały stać się niejako protestem
przeciwko złu, którego on sam był sprawcą i które nadawało kształt jego
pracy i postępowaniu. Rozważania opiera głównie na okresie pobytu
Rudolfa Hössa w więzieniu. Autor zaznacza, że to właśnie tam dokonała
się jego wewnętrzna przemiana, pojawiły wyrzuty sumienia oraz
świadomość okrucieństwa. Dopiero w polskich więzieniach, na skutek
godnego traktowania, Höss odnalazł swoje człowieczeństwo, nawrócił się
na wiarę katolicką oraz przeprosił za popełnione zbrodnie.
Konkludując, autor zastanawia się, o ile można mówić o winie człowieka,
który jako dziecko zraniony został niewłaściwym katolickim wychowaniem,
później jego sumienie zostało zagłuszone poprzez ideologię
narodowo–nacjonalistyczną, by w końcu odnaleźć na nowo swoje
człowieczeństwo i godność w polskich więzieniach.
Marek Lis,
Pozorne
dobro, ukryte zło: edukacja komercyjna w mediach
Wśród czterech modeli komunikacji opisanych przez D. McQuail
(transmission model; ritual or expressive model; publicity model;
reception model) szczególne znaczenie dla mass mediów posiada model
"publicity", gdyż opisuje on komunikację poprzez media jako zdobywanie
odbiorców, traktowanych jako cel reklamy i konsumenci.
Niebezpieczeństwa wynikające z komercyjnego wykorzystania odbiorców
dostrzegają m.in. dokumenty Kościoła katolickiego, jak i badacze
przyglądający się społeczeństwu konsumpcji. Autor nie neguje znaczenia
reklamy we współczesnym świecie, proponuje jednak krytycznego
przyjrzenia się funkcjom pełnionym przez media. Obok informacji,
korelacji, kontynuacji, rozrywki i mobilizacji coraz istotniejsza staje
się funkcja komercyjna, sprowadzająca media do narzędzi reklamy i
przygotowująca odbiorców do roli konsumentów.
NA
MARGINESIE:
Ewa Bobrowska, Dwie strategie działania i związane z nimi
typy odpowiedzialności. Głos
w dyskusji na temat wychowania do
odpowiedzialności społecznej
Tomasz Homa, Dylematy tożsamości
Tadeusz Pilch, Nadzieje i zagrożenia globalizacji. Część I
Wacław Królikowski, Rozeznanie dobra i zła według Reguł
rozeznania duchów św. Ignacego Loyoli
DYSPUTY
WOKÓŁ "HORYZONTÓW WYCHOWANIA":
Magdalena Madej-Babula (oprac.), Człowiek w świecie wartości i antywartości
RECENZJE:
Stanisław Cieślak (rec.)
Wkład
jezuitów do nauki i kultury w
Rzeczypospolitej Obojga Narodów
i pod zaborami, red. I.
Stasiewicz-Jasiuk,
Marek Blaza (rec.)
Zdzisław J. Kijas
OFMConv., Początki świata i
człowieka
Eugeniusz Sakowicz
(rec.)
Pedagogika pastoralna, red. M. Marczewski
Jerzy Machnacz
(rec.)
Sportethik. Regein -
Fairness - Dopingred, red.
Cl. Pawlenka
GALERIA
"HORYZONTÓW WYCHOWANIA"
Irena Popiołek, Malarstwo Teresy Żebrowskiej
Teresa Żebrowska, Zdarzenia zaludniające przestrzeń,
olej, płótno
|