|
|
Całość
treści poszczególnych numerów "Horyzontów Wychowania" można (w
programie PDF) odpłatnie otrzymać pod niniejszym adresem:
http://ksiazki.wydawnictwowam.pl/?app=ebook
(strona w trakcie przygotowań)
SUMIENIE -
"MNIEMAĆ TAK I SIAK"
Edytorial
- Szanowni Państwo!
- Wybitny filolog, slawista, historyk
literatury i kultury polskiej Aleksander Brückner, w Słowniku
etymologicznym języka polskiego (1926-27) napisał, że sumienie to
znaczy „mniemać tak i siak”. Już to określenie wprowadza w poważną
zadumę, gdyż właściwie to nie wiadomo, czym to sumienie jest, chociaż
pewne wskazanie posiadamy – w sumieniu człowiek rozważa, roztrząsa,
osądza.
- W starożytnej Grecji sumienie miało
zabarwienie poznawcze i oznaczało zdolność do posiadania relacji z sobą
samym, przede wszystkim w odniesieniu do własnej przeszłości. Ponieważ
nie chodziło tutaj tylko o retrospekcję, w konsekwencji taka relacja
domagała się oceny tego, co w przeszłości było dobre lub złe, i w ten
sposób zrodziło się pojęcie sumienia. Późniejsi stoicy rozszerzyli to
pojęcie dopatrując się w owej retrospekcji głosu Boga, który miałby być
pomocą człowiekowi w harmonijnym życiu z naturą i we właściwym
postępowaniu moralnym. Wynika z tego, że w sumieniu człowiek posiada
jakiś nieomylny, krytyczny wyznacznik dla swojego postępowania
moralnego, ale nie tylko tego, co do przeszłości, lecz także tego, co
się ma wydarzyć. W sumieniu człowiek ma nieodzowną pomoc we właściwej
ocenie swojego postępowania.
- W czasach nam współczesnych pojęcie
sumienia próbowano raczej ograniczyć do obszarów chrześcijaństwa:
teologii, etyki, moralności i filozofii chrześcijańskiej Natomiast
wydaje się, iż usilnie eliminowano je z konstytucji człowieka poprzez
poszerzający swoje wpływy ateizm i praktyczny materializm, coraz
większe oddziaływanie psychologii i psychoanalizy, no i wreszcie
agnostycyzm. Pojęcie to innymi: „świadomością”, „tożsamością”,
podmiotowym „ja”, „superego” itp., a nawet usunięto je ze słownictwa, o
czym świadczy chociażby cała historia wychowania w krajach „wschodniego
bloku”. W szkołach i systemach wychowawczych nie mówiono o
kształtowaniu, formowaniu sumienia wychowanka, natomiast kształtowało
się postawy, zachowania.
- Współczesne języki posiadają różne
znaczenia pojęcia „sumienie”. Jednakże odstępując od szczegółowych
analiz wspólne mają to, że sumienie jest praktycznym osądem na bazie
którego człowiek stwierdza, że ta rzecz była czy jest, albo też będzie
dobra lub zła.
- Tymczasem wielkim owocem Soboru
Watykańskiego II (1962-65) jest na nowo odkrycie godności człowieka i
jego sumienia. Tenże Sobór stwierdza, że „człowiek ma w swym sercu
wypisane przez Boga prawo, wobec którego posłuszeństwo stanowi o jego
godności i według którego będzie sądzony. Sumienie jest najtajniejszym
ośrodkiem i sanktuarium człowieka, gdzie przebywa on sam z Bogiem,
którego głos w jego wnętrzu rozbrzmiewa”. Gdzie indziej znów stwierdza,
że „w głębi sumienia człowiek odkrywa prawo, którego sam sobie nie
nakłada, lecz któremu winien być posłuszny i którego głos (…)
rozbrzmiewa w sercu nakazem: czyń to, tamtego unikaj” (KDK 16).
- Niniejszy numer „Horyzontów Wychowania”
podejmuje tematykę związaną z sumieniem. Jednakże nie chcieliśmy
przeanalizować wszystkich możliwych wariacji znaczeniowych tegoż
pojęcia, a jedynie skupić się bardziej na etymologiczno – filozoficzno
– prawno - edukacyjnym jego charakterze.
- I tak, najpierw Jan Miodek wprowadza nas w
bogactwo polskiego języka i tłumaczy, że słowo „sumienie”, wbrew
pozorom z racji odmiennego brzmienia, ściśle odpowiada formalnie -
znaczeniowo łacińskiemu „conscientia”, co się tłumaczy „bycie,
obcowanie z wiedzą o sobie, samoświadomość”. Potwierdza to z całą
dobitnością znaczeniowo – etymologiczną historię tego pojęcia także w
języku polskim.
- Jednakże tylko etymologicznie, wydaje się,
że „sumienie” ma ściśle wyznaczone ramy pojęciowe, gdyż Tomasz Homa
wskazuje na różnorodność znaczeniową i niebezpieczeństwa redukcji jego
treści. Dlatego odsłania konieczność dostrzeżenia duchowego pola
działania sumienia, a tam należy uwzględnić świadomość moralną oraz
zdolność do wydawania konkretnych osądów, które winny stanowić
niepodzielną całość w człowieku.
- Friedo Ricken doprecyzowuje rozróżnienie i
zależność pomiędzy praktycznym rozumem człowieka a jego sumieniem i
wyjaśnia te pojęcia. Opiera się tutaj na Immanuelu Kancie, który uważa,
iż rozum praktyczny uprzedza osąd i decyzje sumienia, tak jakby
sugerował mu modus procedendi, stąd też sumienie jest trybunałem
drugiej instancji, ale to od niego zależy wykonanie danej czynności.
- Potrzeba kierowania się prawym sumieniem
wyraziście się ujawnia w prawodawstwie, które w swoich regulacjach
winno całkowicie współbrzmieć z moralnością społeczną, którą, by nie
było nadużyć, poniekąd kontroluje. Jednakże, jak stwierdza Andrzej
Bałandynowicz, w Polsce odnotowujemy wiele „zawirowań”, gdy chodzi o
„sumienne prawo” i bardziej zhumanizowany system odpowiedzialności
karnej. Autor dowodzi tego na przykładzie niedostatków w obowiązujących
rozwiązaniach prawnych, gdy chodzi o działalność służb socjalnych i
funkcjonowania systemu karnej odpowiedzialności. Ostatecznie wysuwa
kilka tez uleczenia niekorzystnych zmian psychospołecznych, którymi
obciążeni są więźniowie w procesie długiej izolacji.
- Właściwa kondycja moralna społeczeństwa
zależy od jakości sumień jego członków. Taką tezę wysuwa w swoich
rozważaniach Zbigniew Marek. I co słusznie zauważa, troska o właściwe i
prawe kształtowanie sumień młodego pokolenia nie zależy li tylko od
rodziców czy wychowawców. Jest to bardzo kompleksowy proces.
Odpowiedzialność dorosłych bardziej winna się skupiać na ukazywaniu
właściwego świata wartości, w którym młodzież kształtuje swoje sumienia.
- Holandia jest krajem, który przoduje w
Europie, gdy chodzi o tolerancję w moralności, liberalizmie
politycznym, wprowadzający wiele „innowacji” etycznych, a przez samych
Holendrów uważany jest za najbardziej zsekularyzowany. Leo van der Tuin
– Holender zastanawia się, w jaki sposób w takiej rzeczywistości
społecznej mówić o formacji sumienia i czy w ogóle można o tym mówić.
Czy mają to być zabiegi pedagogiczne, czy też jakaś forma „negocjacji”?
Według niego, w całym procesie formacji sumienia młodego człowieka
należałoby chyba mu towarzyszyć, miast instruować czy kontrolować.
- Kształtowanie prawego sumienia zależy
także od przyjętej właściwej psychologii. Helmut Hanisch wychodzi
naprzeciw pedagogicznym oczekiwaniom analizując trzy różne koncepcje
psychologiczne: psychoanalizę Zygmunta Freuda, neopsychoanalizę Karla
Gustawa Junga i psychologię osobowości Filipa Lerscha. Z każdej z nich
stara się wyłonić te aspekty, które mogłyby być przydatne w formowaniu
sumienia.
- „Nie ma nic złego, co by na dobre nie
wyszło” – powiada mądrość ludowa. To też potwierdza ostatni artykuł o
sumieniu Katarzyny Wrońskiej. Autorka podkreśla konstytutywną
doniosłość sumienia w procesie rozwoju człowieka. I nawet jeżeli się
zdarza, że człowiek niekiedy błądzi, źle wybiera, to świadomość
moralna, a nade wszystko sumienie, jako ów „wewnętrzny głos”,
wyprowadzi go na właściwą drogę, jeżeli będzie słuchane.
Jeżeli rzeczywiście w sumieniu „mniema się tak i siak”, rozgrywa się
ocena tego, co jest dobre lub złe i podejmuje się decyzję, co wybrać,
to nie trzeba nikogo uświadamiać, jak ogromną odpowiedzialność ponosi
najpierw człowiek w kształtowaniu swojego sumienia, jako wolny podmiot
swoich decyzji, jak również ci, którzy mu w tym pomagają lub
przeszkadzają. Jednakże ostatecznie o godności i wielkości człowieka
stanowi wierność własnemu sumieniu.
Życzymy
zaciekawienia sprawami sumienia i zawsze dobrego „mniemania”.
Wit
Pasierbek
Jan Miodek, "Sumienie" w dziejach
polszczyzny
Artykuł przytacza definicje sumienia zawarte w ogólnych
słownikach języka polskiego, w słownikach specjalistycznych – etycznym,
teologicznym oraz w tekstach publicystycznych oraz popularnonaukowych.
We wszystkich tych opracowaniach pojęcie to sprowadza się do
umiejętności oceniania własnego postępowania, poczucia
odpowiedzialności za nie, odróżniania dobra od zła, a szczególnie
uświadamiania sobie krzywdy, jaką się wyrządziło drugiemu człowiekowi.
Takie pojmowanie prowadzi do źródłosłowu sumienia, jakim jest
łacińska forma conscientia, znacząca dosłownie tyle co „bycie,
obcowanie z wiedzą o sobie”, funkcjonująca do dziś jako conscience
w językach angielskim i francuskim. Polska pierwotna postać tego słowa
– sąmnienie – jest kalką (repliką), czyli dosłownym
tłumaczeniem, łacińskiego wyrazu. W naszym języku przez wieki
funkcjonowały jej warianty brzmieniowe, takie jak sumnienie,
samnienie, somnienie, sampnienie. Najdłużej, bo do XIX w.,
utrzymywało się sumnienie. Ucieczka przed północnopolską
realizacją fonetyczną połączenia mi jako mń, będąca
przejawem przesadnej poprawności językowej (hiperpoprawności), doprowadziła
do ostatecznego utrwalenia się dziś wyłącznego sumienia.
Tomasz Homa, Duchowy niepokój, czyli
o sumieniu słów kilka
Pojęcie sumienia nie jest terminem jednoznacznym i nierzadko
bywa wystawiane na niebezpieczeństwo zredukowania właściwej mu głębi.
To niebezpieczeństwo jawi się szczególnie tam, gdzie jest ono rozumiane
przede wszystkim czy też, w skrajnych przypadkach, jedynie
jako zdolność albo specyficzna władza człowieka, polegająca na
wydawaniu sądów o konkretnych czynach lub postawach, w kategoriach
dobra lub zła moralnego, pomijając, a czasem, wręcz zapominając tak
o tym, co ją do tego uzdalnia, jak i o przestrzeni, w której ów swoisty
proces się dokonuje, należąc tym samym konstytutywnie do natury tej
specyficznej rzeczywistości człowieka.
Niejako na antypodach
rozumienia sumienia jako osądu jawi się egzystencjalnie doświadczane
sumienie postrzegane jako swoista duchowa przestrzeń naznaczona
wpisanym weń sensem człowieczeństwa – uprzywilejowane miejscem
spotkania i wzrastania. Spotkania z sobą samym, z drugim
człowiekiem i z Bogiem, oraz wzrastania w wolności i miłości,
ku pełni człowieczeństwa. Tym, co je najtrafniej charakteryzuje, jest
doświadczenie i zrozumienie, że autentyczna samorealizacja siebie jako
osoby – otwartej na Absolut, jak również na całą rzeczywistość –
stanowi dla nas dobro, i że zobowiązuje. Rodząca się tu
odpowiedzialność za siebie wzywa do poszukiwania form i sposobów,
nie dowolnych, lecz harmonijnych z odkrywanym sensem własnej egzystencji,
aby to dobro moralne realizować. Natomiast odsłaniający się stopniowo
horyzont sensu, współtworzący konstytutywnie moralną świadomość
człowieka, nie tylko rozjaśnia rozumienie siebie, ale również
uzdalnia do właściwego uchwycenia najgłębszej istoty dobra lub
zła poszczególnych naszych decyzji. W ten sposób sumienie staje się
„światłem”, „przewodnikiem” i „sędzią” naszego bycia, naszej realizacji
siebie w wolności.
Wiele wskazuje na to, że świadomość moralna oraz zdolność
do wydawania konkretnych osądów, choć między sobą zróżnicowane ze
względu na proprium przynależne każdej z nich, w rzeczywistości
stanowią jedną, dynamiczną i niepodzielną całość. Rozbicie jej prowadzi
w sposób nieunikniony do zubożenia, a niekiedy wręcz deformacji
własnego człowieczeństwa.
Friedrich J. Ricken,
Sumienie i
rozum praktyczny u Immanuela Kanta
Sumienie jest sądem drugiej instancji. Jest rozumem praktycznym o tyle,
że rozum praktyczny konfrontuje nas z obowiązkiem oceniania naszych
czynów i o tyle, o ile rozpatruje czy wypełniliśmy tę nakazaną
powinność. Sumienie zezwala na podjęcie aktywności tylko wówczas, gdy
rozum praktyczny jest pewien, że planowane działanie nie jest złe i
sprawdza, czy ten wymóg został spełniony. Rozum praktyczny ocenia
działanie; sumienie wydaje wyrok i skazuje bądź też uniewinnia. Rozum
praktyczny nie może decydować quaestio facti czy jestem
odpowiedzialny za dany czyn; jest to zadaniem sumienia. Sankcjami
sumienia są odczucia moralne; tylko poprzez i dzięki nim uzyskujemy
świadomość konieczności oceniania naszych czynów przez rozum praktyczny.
Andrzej Bałandynowicz,
Prawo bez autorytetu - prawo pozbawione sumienia
a wykluczenie społeczne jednostek
Tekst
Andrzeja Bałandynowicza podejmuje centralny wątek sumienia w kontekście
istniejącego stanu prawa w Polsce. Prawo „bez sumienia” to, jak wynika
z analiz Autora, efekt rozziewu pomiędzy systemem regulacji formalnych
a uniwersalnym systemem podzielanych przez społeczeństwo przekonań
moralnych. Zasadniczym postulatem jest tu więc powrót do prawa
odnajdującego swe korzenie w moralności. W ten sposób odzyska ono
autorytet, niezbędny także z punktu widzenia jego rzeczywistej
skuteczności. Refleksja Autora koncentruje się na konkretnych,
obowiązujących rozwiązaniach prawnych w zakresie działalności służb
socjalnych i funkcjonowania systemu odpowiedzialności karnej. W obydwu
przypadkach niedostatki skutkują – wbrew deklarowanym funkcjom -
pogłębianiem się procesu segregacji i społecznego wykluczenia jednostek.
Zbigniew Marek, Wychowanie sumienia
zadaniem pedagogów?
W oparciu o poczynione obserwacje wskazujące na widoczny jest niedobór
tego, co nazywane jest sumieniem człowieka autor stawia pytania o
przyczyny zaistniałej sytuacji. W związku z tym stawia pytania o istotę
wychowania sumienia człowieka oraz o możliwości poprawnego kierowania
procesami, które będą budzić i poprawnie kształtować sumienia
wychowanków. Drugie z postawionych pytań dotyczy możliwości oraz
zakresu podejmowanych przez wychowawcę zabiegów wychowawczych, tak aby
zabezpieczyć poprawne kształtowanie sumienia wychowanków.
Jedną z możliwych
odpowiedzi na te pytania widzi w konieczności rezygnowania w
całokształcie procesów wychowania moralnego z jakichkolwiek form
liberalizmu polegających zarówno na głoszenie zaleceń czy też nakazów
moralnych. Przeciwwskazaniem wobec takich form wychowywania może być
natomiast wskazywanie jedynie słusznej uczenia, jak wybierać w życiu
dobro i nim się kierować.
Przenosząc powyższe założenia na teren praktyki wychowawczej autor
podkreśla potrzebę uczenia wychowanka wyróżniania intencji, którymi
zamierza kierować się w swym postępowaniu. Zauważa też, że w tym
zakresie oddziaływań wychowawczych wiele pozytywnych elementów w
procesach kształtowania sumienia może, w przypadku osób wierzących,
wnosić odwoływanie się do Boga. Uzasadnieniem tego twierdzenia jest
przekonanie o tym, że wiara w Boga daje człowiekowi uporządkowany obraz
świata, a także rozpala w nim zdolność do większego uporządkowania
miłość, którą człowiek kieruje się w swoim postępowaniu. To z kolei
pozwala wychowankowi łatwiej znajdować właściwy sens swego życia.
Leo van der Tuin, Formacja sumienia: działania pedagogiczne czy
pertraktacje?
Po krótkim rysie historycznym ufragmentowionego społeczeństwa
holenderskiego oraz praktyki formacji sumienia w czasach ‘Bogatego
Życia katolickiego w Holandii’, przedstawiono niegdyś tolerancyjną a w
międzyczasie bardzo zsekularyzowaną Holandię, która jest często
nazywana krajem przodującym w kwestiach politycznych i etycznych oraz
eksperymentalnym ogrodem religijności.
Następnie
przedmiotem zainteresowania jest zło w naszych czasach. Pojęcie grzechu
oraz świadomość winy uległy zmianie w ostatnich dekadach pod wpływem
sekularyzacji i indywidualizacji.
Pytanie dotyczy teraz
doświadczenia zła oraz formacji sumienia w subkulturze młodzieżowej.
Autor pokrótce przygląda się ich światu Internetu oraz telewizji,
czatowania w sieci oraz wideoklipom z kanałów muzycznych MTV i MTF.
Powstaje pytanie o związek pomiędzy przemocą oraz seksem obecnymi w
mediach a zachowaniem młodzieży.
Wreszcie prowadzi to do pytania o to, co formacja sumienia oznacza
obecnie. Formacja sumienia jest ważnym aspektem wychowania. I może się
dokonywać na różne sposoby: poprzez przekazywanie osiągnięć
kulturowych, poprzez zezwalanie na rozwój tego, co jest obecne w
educandus, poprzez komunikatywną wymianę pomysłów, a także poprzez
aktywną obecność blisko educandus, co wydaje się być najwłaściwszą
drogą w tym współczesnym świecie i czasie.
Helmut Hanisch, Sumienie. Aspekty psychologiczne i pedagogiczne
Autor rozważa jeden z głównych problemów antropologicznych dotyczących
procesu wychowania człowieka, mianowicie możliwości wychowywania
ludzkiego sumienia. Tłem jego pedagogicznych rozważań stały się trzy
koncepcje psychologiczne: psychoanaliza Zygmunta Freuda,
neopsychoanaliza Karla Gustawa Junga oraz psychologia osobowości Filipa
Lerscha. Prezentacja poglądów każdego uczonego kończy się konkluzją
sformułowaną na bazie pytania o możliwość wyprowadzenia z danej
koncepcji psychologicznej podstaw (również aksjologicznych) konkretnej
pedagogii.
Najbliższa autorowi i najbardziej też jego zdaniem owocna dla procesu
wychowania jest koncepcja F. Lerscha akcentująca rolę doświadczenia
sensu w formowaniu się ludzkiego sumienia. W celu rozwinięcia i
pogłębienia tego kierunku rozważań autor sięga do koncepcji Eryka
Ericksona, dla której kluczowym momentem łączącym przeżywanie świata
oraz budującym owo poczucie sensu jest prazaufanie.
W końcowej części studium autor, szukając szerszego horyzontu
aksjologicznego warunkującego kształtowanie się sumienia, odwołuje się
do perspektywy transcendentnej, możliwej do wyrażenia również
wartościami religijnymi. Dla procesu wychowania podstawowe znaczenie ma
jednak sumienie nie tyle „sumienie religijno-transmoralne”, co
„moralno-etyczne”, które „działa” jednak tylko wtedy, kiedy towarzyszy
mu głębokie poczucie zobowiązania wobec określonych wartości, a także
radość i przyjemność z ich wypełniania.
Katarzyna Wrońska, Sumienie jako
własność i wyróżnik osoby w jej procesie rozwoju
Prezentowany tekst jest próbą zrozumienia sensu sumienia drogą opisu
jego przejawów w całej dynamice rozwoju, dojrzewania, wychowania, także
błądzenia, regresji i tłumienia na przestrzeni życia osoby oraz w
całości jej przeżyć. Fenomen sumienia odsłaniający się w bezpośrednim
przeżyciu jako „głos”, „mówiący” ostrzeżeniem lub oskarżeniem z powodu
zamierzonego bądź już dokonanego zła okazuje się być bólem, skargą,
cierpieniem serca z powodu zniszczenia czy rozminięcia się z dobrem.
Podjęty (usłyszany) przez osobę może pobudzić do refleksji i woli
naprawy życia, współtworzy bowiem wraz z całą sferą przeżyć poznawczych
oraz wolą świadomość moralną. Głos sumienia potrzebuje, jako swego
podłoża, aktów poznawczych świadomości i tą drogą budowanej wiedzy o
dobru i złu, o powinnościach moralnych i własnym do nich stosunku,
umiejętności formułowania sądów dotyczących własnych czynów i innych
ludzi oraz zdolności przekładania ogólnych zasad moralnych i
zastosowania ich do konkretnej sytuacji. Potrzebuje także ogólnego
rozeznania wartości i wrażliwości aksjologicznej. Tak więc, wyrzuty
sumienia mogą umożliwić refleksję i zastanowienie się nad własnym
życiem, ewentualnie jego rewizją, bo dają asumpt do oceny czynu i
samooceny oraz do podjęcia nowych działań. Mogą jednak zostać stłumione
i wyparte. Sumienie bowiem leży w rękach osoby i jej woli. Ma ono
szanse dojrzewać tylko u kogoś, kto chce je mieć i chce rozumieć jego
skargę. Kryje się za tym wybór siebie jako odwaga bycia winnym, ale
zarazem bycia w dobru. Sumienie dokumentuje ludzką wolność stając na
jej „straży”. Posiadanie na własność sumienia oznacza zarazem
przekazanie osobie prawa do błądzenia. Jego „głos” jawi się
najpewniejszym i najbliższym człowiekowi, bo zatroskanym o niego samego
„przewodnikiem” na drodze poszukiwania sensu dobra i zła. Lepsze dla
człowieka błędne sumienie niż żadne. W dynamice dojrzewania sumienia
pomocni są inni ludzie, bliscy, przyjaciele, wychowawcy, duszpasterze.
Bezcenna jest szczera rozmowa, obecność świadectw godnego życia
wiernego wybranym wartościom, klimat zaufania, przyjazne środowisko.
Troska o sumienie innych, zadanie wychowania, może przejawić się w
pracy nad całą osobowością moralną młodego pokolenia, mocą dobra,
jednak z zachowaniem prawa do nietykalności i skrytości sumienia
młodych ludzi, w myśl zasady, iż w sprawie sumienia żaden człowiek nie
jest ekspertem, tylko uczniem.
NA MARGINESIE:
Tadeusz Pilch, Nadzieje i zagrożenia globalizacji
Grzegorz Grzybek, Praca socjalna w myśli społecznej
arcybiskupa Józefa Bilczewskiego (1860-1923)
Emilian Gołąbek, Inwazja przekłuwaczy ciał. Wychowawcze
problemy tatuażu i piercingu
u nastolatków
Remigiusz Król, Człowiek wobec dobra i zła w perspektywie
filozofii moralności T. Ślipki
RECENZJE:
Jerzy Machnacz (rec.)
G. Kruck (Hg.), Gottesglaube - Gotteserfahrung -
Gotteserkenntnis. Begründungsformen religiöser Erfahrung in der Gegenwart
Marek Marczewski
(rec.)
Leksykon socjologii religii, red. Maria Libiszowska-Żółtkowska i Janusz
Mariański
Kazimierz Puchowski
(rec.)
Ludwik Piechnik, Powstanie i rozwój jezuickiej Ratio
studiorum (1548-1599)
Tadeusz Ślipko (rec.)
Katarzyna Dybeł, Etre heureux au Moyen Age. D'après le roman arthurien en prose du XIII°
siècle
Kazimierz
Wieczorkowski (rec.)
Marek Budajczak, Edukacja domowa
GALERIA "HORYZONTÓW WYCHOWANIA"
Irena Popiołek, Malarstwo Krystyny Feliksik

Krystyna Feliksik, Z cyklu Pejzaż, olej, tempera
|